Still testing

Thunderbird i kompaktowanie folderów

Jako że odbieram i wysyłam mnóstwo poczty, mój folder z korespondencją puchnie do niemałych rozmiarów. I to pomimo faktu ustawienia w Thunderbirdzie opcji automatycznego kasowania maili starszych niż pół roku.

Dziś z niekłamanym podziwem zauważyłem, że osiągnąłem osobisty rekord w postaci folderu poczty równego 3 755 megabajtów. Wprawdzie znam ludzi, którzy biją mnie w tej konkurencji wielokrotnie, ale to były osoby, kórych poziom obeznania z komputerem i Internetem określiłbym na gdzieś między Dziećmi Neostrady a bywalcami Naszej Klasy i Fotka.pl.

Tak czy siak - wydawało mi się, że dbam o trzymanie poczty w ryzach (poprzez wspomniane ograniczenie czasowe przechowywanych wiadomości). A tu niespodzianka...

Ale chwila googlania i okazało się, że oprócz kasowania z automatu starych wiadomości, można jeszcze kompaktować foldery. Wygląda na to, że istnieją na to trzy metody (z czego ja zastosowałem pierwszą i trzecią):

  1. Ustawienie w opcjach automatycznego kompaktownia: Kolejno w menu -- Narzędzia > Opcje > Zaawansowane > Sieć i miejsce na dysku i tam zaznaczami "Automatycznie porządkuj foldery, gdy zaoszczędzi to więcej niż n KB".
  2. W drzewie folderów po lewej zaznaczamy nasze konto, a potem w menu: Plik > Porządkuj foldery.
  3. Instalujemy rozszerzenie Xpunge, dodajemy do paska odpowiedni button i go klikamy. Voila!

Efekt? Z 3 755 MB zszedłem do 1 383 MB! Chyba więc warto :).

 

Wcześniejsza emerytura - moje 3 grosze

Żeby wszystko było jasne już na początku -- nie jestem kapitalistą, posiadaczem ziemskim, właścicielem fabryki czy dziedzicem wielkiej fortuny (poczterokroć niestety). Jestem zwykłym szarym człowiekiem, który żyje z pracy własnych rąk, a właściwie głowy, która tymi rękami kieruje po klawiaturze. Ściślej - o ile jeszcze tego nie wiadomo Szanownemu Czytelnikowi - dokładam co tylko umiem do powstawania witryn WWW - czy to kodowaniem, czy organizacją, czy (z rzadka) - projektowaniem takowych. Państwo, w którym przyszło mi żyć, zmusiło mnie w tym celu do założenia działalności gospodarczej. Co z resztą i tak nie byłoby możliwe bez dozy samozaparcia i cierpliwości. Oraz chrześcijańskiej (mimo że jestem ateistą) pokory, kiedy Państwo to łoi mnie po dupie niewąskimi podatkami. I ZUSem. Który płacę, czy mam dochody, czy nie. Jak wiadomo wszystkim będącym w podobnych okolicznościach.

Dlatego też - wybaczcie wszyscy językowi pyryści - WKURWIA MNIE ponad wszelką miarę widok bandy 20 tys. pierdolonych pasożytów demonstrujących w Warszawie w obronie m.in. ICHNICH PRZYWILEJÓW EMERYTALNYCH! Jako mikroprzedsiębiorca, który raczej nie może wyjść na ulicę zapalić opony w proteście przeciwko rozbójniczemu ZUSowi, pozwolę sobie zadać kilka retorycznych pytań:

  • gdzie jeszcze na Świecie jest kraj, w którym 300 zawodów ma przywileje emerytalne?
  • kto w ogóle umie wymienić 300 zawodów?
  • kto płaci za te zasrane przywileje?
  • ile to kosztuje statystycznego Polaka-łosia rocznie?

I od razu może odpowiem (w kolejności):

  • nigdzie,
  • nikt,
  • ja, Pan, Pani, społeczeństwo,
  • 3500 zł (sic!) - wg wyliczeń podanych dziś na TVN24.

Nie wiem jak Was, ale mnie kurwica bierze na myśl, że rocznie bulę taką kasę na każdego zasranego górnika, hutnika, kolejarza, nauczyciela czy innego związkowca -- bo "jemu się należy".

No to uwaga - news - NIE MA JUŻ SOCJALIZMU! Nie podoba się?! To zróbta jak każdy normalny człowiek w wolnym kraju o gospodarce rynkowej! ZMIEŃ PRACĘ PASOŻYCIE - zamiast żerować na ciężko pracujących, płacących podatki ludziach!

 

Najnowsza fotka

RSS feed

Na marginesie

RSS feed

więcej