Jakiś czas temu Wielgus, kilka dni temu Borowski, teraz Wołoszański… Dobra passa trwa. Zastanawiam się tylko jak długo jeszcze będzie grany ten repertuar, zanim publika ostatecznie się znudzi i wszyscy zmienią lokal (czyt. wyjadą stąd). Kurwa, no ileż można? KOGO tak naprawdę to jeszcze obchodzi? Oczywiście poza politykami, którzy w obliczu kompletnego braku merytorycznych kompetencji zbijają swoje mini-kapitaliki polityczne na tym, na czym zbić je u nas, niestety, najłatwiej – na oczernianiu, zawiści, podjudzaniu, szukaniu wroga. Jasne, tak łatwiej się wykazać, niż np. budową 3 mln mieszkań, kilkuset kilometrów autostrad czy zapewnieniu młodym ludziom alternatywy dla emigracji zarobkowej. Bo do tego trzeba już coś umieć, coś wiedzieć, mieć plan, strategię, kompetentnych współpracowników. A tak? Zawsze można co poniedziałek powiedzieć, że mamy nowego agenta na świeczniku. I Ciemny Lud znowu ma zajęcie. Znowu jest o czym gadać. Póki co obleci… Mam, podobnie zapewne jak wszyscy z pokolenia mojego i młodszych, głęboką nadzieję, że któregoś dnia znajdzie się prawdziwy patriota, który podpali te cholerne IPN-owskie archiwa. I wreszcie będzie spokój. Koniec agentów, koniec esbecji, koniec tematów zastępczych. Wtedy, ku przerażeniu naszych rodzimych populistów, trzeba będzie zająć się gospodarką, infrastrukturą, edukacją – krótko mówiąc – w końcu Polską.
Najnowsze zdjęcie
- kamilpelka: Dokładnie to, co myślę w deszczowy początek tygodnia... http://yoono.com/1T5fJZMj
1 week ago from yoonokamilpelka: @voogee heh, obrazek zarówno pod względem tematu jak i stylizacji kolorystycznej (mi się z Lomo kojarzy) przywodzi na myśli późne ZSRR ;)
1 week ago from yoonokamilpelka: @voogee Tylko daszek by się przydał na taką pogodę, jak jest teraz ;)
2 weeks ago from yoono
