Od dłuższego czasu odczuwałem głód nowego gadżetu (tak, jestem gadżeciarzem :)). Wczoraj zatem postanowiłem zakupić sobie coś, co chodziło mi po głowie od jakiegoś już czasu – tablet. Na rynku polskim duży wybór jest de facto tylko w dwóch markach: Pentagram i Wacom. Po przeczytaniu kilku testów i zrobieniu kilku porównań, mój wybór padł na Wacom Volito 2. Powodów było kilka:
- Marka (jednak bardziej renomowana od Pentagram)
- Optymalna powierzchnia robocza (92,8 x 127,6 mm)
- Cena (209 PLN brutto w Sirius.pl — przy okazji – zamówienie zrealizowano szybko i sprawnie, mogę więc śmiało polecić ten sklep)
- Wzornictwo
- Brak baterii – wystarczy podłączyć tablet do portu USB
- Dołączony program Art Rage 2 – najprzyjemniejszy chyba program rysunkowy, jaki miałem okazję testować
Podłączenie tabletu i instalacja sterowników nie nastręczyły w Viście żadnych problemów (z tym, że instalowałem najnowsze sterowniki pobrane ze strony producenta). Jako osoba pierwszy raz mająca na żywo do czynienia z piórkiem i tabletem, przyznam, że miałem spore problemy z opanowaniem tej metody poruszania się po systemie. Na szczęścia Wacom dodaje na płycie CD świetny tutorial, który krok po kroku wprowadza w świat bezmyszkowej obsługi aplikacji. Jak na razie mam za sobą kilka godzin zabawy w Art Rage’u 2 i mogę tylko powiedzieć, że to naprawdę świetna rozrywka. Na koniec zaprezentuję może moje pierwsze "dzieło" wykonane za pomocą Wacoma (na podstawie fotki, którą publikowałem już wcześniej).
Fajnie to wyszło – niezły kontrast rybki na bladszym tle – no i ta sygnatura – normalnie – PRO
Czuję, że się rozkręcisz i przejdziesz na prawdziwą farbę i sztalugi
Pozdrawiam.