IE6 wreszcie pod Vistą!

Wygląda na to, że ktoś wreszcie znalazł sposób na testowanie stron na Viście w IE6 (ale również IE5.5, i IE8a1, poza standardowo wbudowanym IE7). Wprawdzie to wczesna alfa, ale wszystko wskazuje na to, że już teraz IETester może z powodzeniem być alternatywą dla ociężałego podejścia M$ (VPC + obraz XP).

via Wykop

Komentarze

  1. Kamil

    Po doświadczeniach z różnicami między IE7 beta a IE7 release — tym razem nie mam zamiaru przejmować się Microsoftowskimi betami, bo są niczym więcej jak tym właśnie — wersjami beta… 🙂

  2. Anonim

    Racja, zwłaszcza, że Microsoft zapowiedział, że będzie można na nowej przeglądarce „wymusić” zachowanie poprzednich wersji. Paradoksalnie wersja 8 w takiej postaci mogłaby być zbawieniem dla wielu webdesignerów. Użytkownicy wersji 8, którzy mieliby problemy z poprawnym oglądaniem/wyświetlaniem swoich ulubionych stron szybko przesiadaliby się np. na dobrego firefoxa. Bo nie jest dla laików łatwą rzeczą powrócić do poprzedniej wersji przeglądarki IE w windowsie 😉 To rozwiązałoby również Twoje problemy z wyświetleniem strony firmowej w IE6 (niektóre .png), pozdrawiam D.

  3. Kamil

    Taa… ech, dlaczego M$ nie wylicencjonuje po prostu WebKita albo Gecko? Wszyscy byliby zadowoleni, a oni jeszcze prawdopodobnie oszczędziliby na tym mnóstwo kasy 🙂

  4. nero

    Ja też robię strony www i chciałem zauważyć, że IETester to może do podstaw się i nadaje. Jednak błędów typu „biała strona zamiast normalnej zawartości” nie pokazuje, a pod IE 6 dzieje się coś takiego. Poza tym, czasami jak jest na stronie to się ciągle odświeża. Więc póki co, IMHO, zostaje obraz+VM do głębszego testowania.

    1. Kamil

      Ponad wszelką wątpliwość embeddowana kontrolka IE6 nie będzie w 100% odzwierciedlała „żywego” środowiska WinXP + IE6, jakie można emulować w VM. Muszę jednak przyznać, że nigdy nie trafiałem podczas kodowania na opisywane przez Ciebie przypadki – nawet kiedy jeszcze musiałem sprawdzać w VM. Hm, pozostaje się tylko cieszyć, ze IE6 z dnia na dzień jest juz coraz bardziej martwy – szczególnie od kiedy M$ forsuje IE7 via WindowsUpdate.

Dodaj komentarz