FileHippo Updater

Jakiś czas temu wspominałem o Appupdater’ze. Od tamtego czasu (grudnia 2007) niestety zarządzanie aktualizacjami aplikacji na Windows nie zmieniło się wiele. Co znaczy tyle, że wciąz trzeba dbać o to we własnym zakresie. M$ nie ułatwia nijak użytkownikom życia. Na szczęście konsekwentnie pojawiają się programy, które pozwalają proces ten jeśli nie zupełnie zautomatyzować, to chociaż uczynić mniej bolesnym.

Jedną z lepszych tego typu aplikacji, na jakie trafiłem, jest FileHippo Updater. Dla odmiany ma własny interfejs graficzny, a do tego szukając aktualizacji, opiera się na bogatej bibliotece oprogramowania hostowanej przez FileHippo.com.

FileHippo skanuje system
FileHippo skanuje system

Skanowanie systemu w poszukiwaniu programów do zupdate’owania przebiega szybko, a rezultaty pokazywane są w oknie domyślnej przeglądarki. Niestety – na tym koniec udogodnień. Instalki trzeba już pobrać (klikając na linki w liście wyników) i zainstalować ręcznie. Ech, ciągle marzy mi się zestaw repozytoriów rodem z Ubuntu ;-( .

Wyniki skanowania
Wyniki skanowania

Komentarze

  1. voogee

    Zainteresował mnie ten program i go zainstalowałem. Fajnie, że sprawdza jakie nowe programy „potrzebują” aktualizacji, jednak nie fajnie, że to info zamiast „systemowo” wyświetla na jakiejś stronie WWW tego FileHippo :bandit: …

    Generalnie nie lubię takich rozwiązań, żeby różne informacje o mnie, jakie strony przeglądam, jakiej muzyki słucham, czy np. to jakiego oprogramowania używam były gdziekolwiek „udostępniane”, więc jakoś nie przypadł mi do gustu ten program i go usunąłem :sick:

    Mimo wszystko wizja „rezpozytoriów rodem z Ubuntu” wygląda fantastycznie 👿

  2. Kamil

    Ech, ano właśnie. Mi cały czas brakuje takiej funkcjonalności najzwyczajniej wbudowanej w system – właśnie jak ma to miejsce w niektórych distro linuxa (m.in. Ubuntu właśnie). Wyobraź sobie, że Windows Update faktycznie nagle zaczyna być użyteczny i aktualizuje Ci również cały soft zewnętrznych producentów, jaki masz zainstalowany (o ile za dany update nie trzeba płacić oczywiście — ale pod Linuxem i ten problem praktycznie nie istnieje 😉 )

  3. medianavigator

    Ja napiszę w ten sposób, iż gdziekolwiek jesteś w necie, cokolwiek instalujesz, gdziekolwiek się rejestrujesz, czy łot ever co, jesteś drogi użytkowniku ZaWINionego systemu, narażony na super syf, od skromnego trojka po mega fisza. Pytanie: czy sprawdzamy wszystko co instalujemy i gdzie się rejestrujemy? Raczej nie i prawdę napisawszy nikt tego nie robi. Bazujemy raczej na poczcie pantoflowej typu: tu jest wirek, więc nie instaluj albo ten serwis to ściema i zbierają tylko dane na sprzedaż…

    Ja ten program zainstalowałem, korzystam z niego non stop (funkcja sprawdź i wyłącz się) i jestem zadowolony, bo nic takiego po prostu nie było, no oprócz tego co autor podsunął, co aż dziw bierze dlaczego nikt nie wpadł na taki genialny pomysł, np. serwis dobre programy (bez reklamy 😉 )
    W sumie i tak przeważnie przekierowywało mnie na mirror do filehippo, więc, dlaczego nie korzystać z tego dodatku??

    Dziękuję za wysłuchanie a teraz idźcie napić się piwka 😉 pozdro 4 all…

Dodaj komentarz