Canon Speedlite 580 EX II (vs 430 EX)

Jako że ostatnio coraz przyjemniej robi mi się zdjęcia portretowe, pod koniec maja zdecydowałem się zupgradeować swojego Speelite’a 430 EX do najlepszej obecnie lampy, jaką Canon ma w swojej ofercie — Speedlite 580 EX II. Nie to, żeby 430 aż tak mi nie wystarczała, ale szczerze mówiąc, miałem kilka przypadków, w których brakowałmi mi pewnych opcji, jakie ma 580 EX II (jak choćby przede wszystkim możliwość wyzwalania niepełnego błysku przy nie do końca naładowanym kondensatorze). Póki co miałem okazję zrobić jedynie kilka zdjęć z nowym nabytkiem, ale już teraz mogę powiedzieć, co pasuje mi w 580 EX II zdecydowanie bardziej, niż w 430 EX:

  • jest dużo mocniejsza (oczywiście) — i to naprawdę czuć. Nawet w sytuacjach, w których teoretycznie 430 wystarcza (w pomieszczeniu, na niedużej odległości, kiedy jest relatywnie jasno) — mam wrażenie, jakby jednak 580 dawała dużo więcej i lepiej rozproszonego światła (może ma tutaj coś do rzeczy fakt, ze 580 ma sporo większy palnik?),
  • wysuwany panel do robienia „catchlightów” w oczach fotografowanych osób — niby mały kawałek plastiku, a jak cieszy :),
  • większy zakres obrotów głowicy — de facto można nią kręcić naokoło, do tego pochylać nawet w dół,
  • sterowanie opcjami lampy bezpośrednio z body — zdaje się ze mój 50D jest dopiero drugim modelem po 1D mk III który to umożliwia. O tyle fajna sprawa, ze nie trzeba latać po instrukcję, żeby sprawdzić który Custom Function lampy co robi (na LCD lampy nie ma objaśnień — natomiast przy sterowaniu zbody wszystko jest ładnie rozpisane).
  • może być zasilana z zewnętrznego źródła,
  • ma gniazdo PC,
  • jest blokowana / odblokowywana na body jednym „kliknięciem” (naprawdę fajny mechanizm) — a nie dokręcanym kółkiem,
  • jest uszczelniana przed warunkami atmosferycznymi,

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze fakt, że 580 EX II może być masterem w zestawach lamp Canona. Na dobrą sprawę jeszcze nie zdecydowałem, co zrobię z 430, ale jeśli jej nie sprzedam, pewnie zacznąć coś kombinować z fotografią off-shoe. A tu korzystanie z systemu zdalnego wyzwalania Canona dawałoby jednak komfort E-TTL II (w przeciwieństwie to rozwiązań radiowych — przynajmniej tych, których cena jest jeszcze znośna). No nic, nad tym będę musiał jeszcze trochę pomyśleć. A póki co, kilka fotek z tego, co w pudle:

Co było w pudle?
Co było w pudle?
Pudło od Speedlite 580 EX II
Pudło od Speedlite 580 EX II
Cała zawartość pudła
Cała zawartość pudła
Speedlite 580 EX II (po lewej) vs. 430 EX
Speedlite 580 EX II (po lewej) vs. 430 EX
Speedlite 580 EX II (po lewej) vs. 430 EX -- stopki
Speedlite 580 EX II (po lewej) vs. 430 EX -- stopki
Speedlite 580 EX II (po lewej) vs. 430 EX -- palniki
Speedlite 580 EX II (po lewej) vs. 430 EX -- palniki
580 EX II vs. 430 EX - od góry
580 EX II vs. 430 EX - od góry

Komentarze

  1. voogee

    O Ty… :bandit: Niezła niespodzianka :whistle: – a myślałem, że „o wszystkich zakupach sobie mówimy” 😆

    Gratuluję zakupu i czekam z niecierpliwością na foty wykonane tym zestawem 👿

Dodaj komentarz