Wczoraj miałem drugą sesję lepienia pierogów. Własnoręcznie skleiłem 120 małych skurczybyków (co w sumie w tym miesiącu daje dobrze ponad 200). Teraz jeszcze uszka – i jak dla mnie można zaczynać święta
Masz wprawę U mnie w domu będzie 100 uszek, które „spałaszujemy” w przepysznym barszczu czerwonym To jedno z tych dań, które jem dokładnie raz w roku, więc bardzo mi się kojarzy ze świętami i jest tym „czymś” na co czekam caaaaały rok
Heh. Chyba muszę przyznać, że mam wprawę… dawno temu jak przed świętami nie miał kto mamie pomagać z tym całym bajzlem, zostałem „wytresowany” w tymże celu i tak jakoś zostało… (chociaż widoczne na zdjęciu podwójne zawijanie nabyłem od babci ). Poza tym – po całym dniu siedzenia przed Notepad’em++ — to naprawdę odstresowuje.
Masz wprawę
U mnie w domu będzie 100 uszek, które „spałaszujemy” w przepysznym barszczu czerwonym
To jedno z tych dań, które jem dokładnie raz w roku, więc bardzo mi się kojarzy ze świętami i jest tym „czymś” na co czekam caaaaały rok
Heh. Chyba muszę przyznać, że mam wprawę… dawno temu jak przed świętami nie miał kto mamie pomagać z tym całym bajzlem, zostałem „wytresowany” w tymże celu i tak jakoś zostało…
(chociaż widoczne na zdjęciu podwójne zawijanie nabyłem od babci
). Poza tym – po całym dniu siedzenia przed Notepad’em++ — to naprawdę odstresowuje.
Uwielbiam uszka
Kamil
jestem pod wrażeniem, szczególnie Twoja technika podwójnego zawijania mnie zaskoczyła
Ilość pierożków naprawdę jest spora
heh, każdy się dziwi jak widzi tą technikę — ale dzięki niej można upchać więcej farszu nie ryzykując rozklejenia w czasie gotowania