HTC Desire – moje wrażenia

Minęło już kilka dni korzystania z nowego gadżetu, czas zatem chyba podzielić się moimi dotychczasowymi spostrzeżeniami.

Budowa zewnętrzna

Głównie plastik, pokryty taką typową „htc-owską” gumą, znaną mi np. już z HTC TyTN II. Miłe to to w dotyku, ale zostawia się na tym po jakimś czasie tłuste ślady po palcach. Z drugiej strony – nie rysuje się jak glossowy plastik w iPhonie (porównanie z tym telefonem pojawi się pewnie jeszcze nie raz 😉 ). „Ramka” z przodu naokoło całego wyświetlacza zdaje się być jakimś metalem (jest zimniejsze w dotyku), wykończonym na matowo.

Wrażenie ogóle: telefon jest lekki i cienki – dobrze leży w dłoni (szczególnie jak się ma dużą), nie ciąży, nie ślizga się.

Co do wyświetlacza – niestety nie jest pokryty żadną oleofobiczną (tak to się chyba nazywa) substancją a’la iPhone, w zw. z czym często się sięga po wewnętrzną stronę t-shirta. W słońcu widać te smugi po paluchach szczególnie mocno. Z drugiej strony niedawno bawiłem się chwilę iPhonem 3GS i muszę powiedzieć, że po tejże cudownej substancji „odbijającej” odciski palców oczekiwałem czegoś więcej…

W kwestii jasności wyświetlacza – jak to AMOLED – w pomieszczeniach jest „wow”, na słońcu „ojoj”. Quid pro quo…

Ostatnia sprawa – tylna klapka. Bardzo nie podoba mi się patent na jej otwieranie. Zamiast sprawdzonego w wielu telefonach „zsuwania” jest „odłupywanie” paznokciem. Nie dość, że za każdym razem się boję, że urwę jakiś zatrzask, to jeszcze tym sposobem – przynajmniej u mnie – klapka po zatrzaśnięciu odstaje z jednej strony minimalnie bardziej. Nie czuję się komfortowo, jak czuję pod palcem, że mogę ją sobie dociskać (nie mówiąc o tym, że lekko to skrzypi). Ciężko mi powiedzieć, co Tajwańczycy chcieli tym sposobem osiągnąć…

Zasięg

Jako że ta kwestia pojawiała się już często przy okazji brata-bliźniaka (Nexus One), pewnie też wypada o tym powiedzieć ze dwa słowa. Krótko – z tego co zaobserwowałem do tej pory, jest lepiej, niż na moim poprzednim telefonie. Nie przeprowadzałem jednak żadnych gruntownych pomiarów – mówię o takim zwykłym odczuciu w czasie użytkowania. Przeglądałem WWW, tweetowałem, bawiłem się mapami Google i tylko raz widziałem, że zasięg spadł mi do EDGE — ale to w mojej ocenie wina tylko i wyłącznie zasięgu Orange, jaki mam u siebie (na szczęście zmieniłem operatora i już teraz widzę, że ten problem to przeszłość).

W chwili kiedy to piszę – mam stały HSDPA w Play — w miejscu, gdzie przedtem miałem EDGE na Orange. Zatem wydaje mi się, że tego typu problemy mimo wszystko są kwestią problemów operatora.

Aparat

Wiedziałem na co się decyduję przechodząc z i8910. HTC raczej nie jest znany ze swoich aparatów. Ale i tutaj mile się zaskoczyłem. Aparat jest naprawdę szybki – łapie ostrość i trzaska samą fotkę dużo lepiej, niż się spodziewałem. Do tego fajnym bajerem jest łapanie ostrości w miejscu, w którym się stuknie w ekran (pewnie o to Apple też się przypierniczył do HTC w swoim pozwie, ale dla mnie bomba 😉 ).

Jeszcze innym aspektem które mile mnie zaskoczył to pomiar światła — nagle fotki nie są prześwietlane 🙂 .

Generalnie jeśli ktoś ma zamiar robić zdjęcia tylko tym telefonem, to raczej nie jest najlepszy wybór – ale jako aparat „pomocniczy” – wg mnie daje radę.

Software

To jest to, w czym Desire lśni. A jednocześnie podstawowy powód, dla którego zmieniłem telefon z Symbiana S60v5. Po kilku bolesnych i drogich lekcjach nauczyłem się, że hardware jest naprawdę mało ważny — liczy się przede wszystkim wsparcie software’owe danej platformy.

Android Market nie może nie robić wrażenia na kimś, kto poprzednio był na Windows Mobile i Symbianie. W tej chwili zdaje się 50,000 aplikacji – w jednym miejscu, do wyboru, do koloru. Kilka klików i zainstalowane. Coś pięknego 🙂 . Łyżką dziegciu w tej beczce miodu jest fakt, że Polacy nie mają dostępu do płatnych aplikacji (jeszcze), o czym dowiedziałem się już po zakupie telefonu. Z tym, że mi osobiście do tego momentu to jeszcze nie przeszkodziło w niczym. Zasoby aplikacji darmowych i tak są nieprzebrane.

Jeśli chodzi o design: Android z HTC Sense jest po prostu piękny w porównaniu ze wszystkim, co widziałem do tej pory (tak, z iPhonem włącznie). Świetne ikony, płynne animacje, śliczne gadżety — to wszystko naprawdę robi wrażenie. Rzeczone animacje może nie są aż tak płynne jak na dziecku Jobsa (szczególnie jak się ma włączoną tapetę live), ale najwyraźniej taka jest cena za otwartość i konfigurowalność systemu. Mi osobiście na tym zależy bardziej – ale rozumiem, że mogą być i inne opinie. Dla mnie Desire ma tu co najlepsze z obu światów.

Następna rzecz — dla osób korzystających z usług Google’a (Gmail, kalendarz) nie ma lepszego systemu dla telefonu. Dla odmiany — tym razem wszystko po prostu działa! Jeden klik, i doskonała synchronizacja kontaktów, maili, wydarzeń w kalendarzu. Denerwować wprawdzie może, że telefon synchronizuje wszystkie kontakty (i nie mamy na to nijak wpływu) ale po przeczytaniu kilku porad na xda-developers.com można szybko się zorientować jak zrobić sobie porządek w kontaktach po stronie G (np. wykopać wszystkie, które są dodane z automatu). Poza tym kiedy się już pododaje te naprawdę istotne kontakty do grup i wyłączy pokazywanie tych, które nie mają przypisanych numerów telefonów — nagle i tak przestajemy widzieć niepotrzebnych ludzi w telefonie.

I wreszcie to, czego tak bardzo chciałem na Symbianie — absolutna konfigurowalność ekranu (ekranów!) startowego. Nareszcie to ja decyduję, jak wygląda mój telefon. Nic dodać.

Konkluzja

Dla mnie jest do do tej pory zdecydowanie najlepszy telefon jaki miałem. I nie mam tu na myśli specyfikacji sprzętowych (np. i8910 miał zdecydowanie lepszy aparat czy możliwości multimedialne), ale moje ogólne zadowolenie z tego co otrzymałem. Wreszcie mam szybki i konfigurowalny telefon ze świetnym wsparciem software’owym, pięknie zaprojektowanym systemem, dla odmiany użytecznymi widgetami i doskonale synchronizujący się z „cloudem”.

Jeśli ktoś, podobnie jak ja, próbował WM6.5 i ten okazał się za brzydki, Symbiana — i na nim zawiódł się przez jego hermetyczność i niedostatki w ergonomii, a iPhone’a jednak zostawia sobie na czas, kiedy zamarznie piekło 😉 — to jest imho dobry wybór.

Update (2010-04-26):

Jako że v słusznie wytknął mi, że nie wspomniałem o dwóch (dla niektórych pewnie dość istotnych) kwestiach — nadrabiam:

Bateria: wprawdzie wspomniałem o tym w komentarzu do innego wpisu, ale żeby było w jednym miejscu, powtarzam — z baterią w HTC Desire jest nieźle (jak na smartphone, oczywiście). Pomimo że to 1400 mAh (vs 1500 w mojej poprzedniej i8910) nie wiem, czy to kwestia sposobu w jaki Android zarządza procesami, czy też czegoś innego – ale przy normalnym użytkowaniu wyciągam ~150% tego, co mogłem na poprzednim telefonie. Z tym, że wtedy musiałem się niewąsko nagimnastykować, żeby “zoptymalizować” zużycie baterii — tutaj jadę na ustawieniach właściwie “z pudełka” – nie wyłączałem automatycznego wyboru sieci, mam wł. dane w tle. Dodać jednak muszę, że samo połączenie komórkowe dla danych włączałem tylko kiedy potrzebuję (bardziej ze względu na koszt, niż baterię).

Video rozmowy: no cóż – o ile wiem – Android do tej pory w ogóle nie ma wsparcia dla tej funkcjonalności i żaden z telefonów opartych na tym systemie (o ile wiem) nie ma w zw. z tym przedniej kamery. Tak też sprawa ma się z Desire. Jeśli ktoś musi koniecznie widzieć rozmówcę — to nie ten telefon 😉

Komentarze

  1. fazzieng

    Serdeczne podziękowania za podzielenie się wrażeniami z użytkowania.. Mi osobiście, bardzo pomogło to w podjęciu decyzji. Wahałem się czy dobrze zrobiłem wybierając właśnie to urządzenie, ale teraz ze spokojem będę czekał na paczkę od operatora. Jeszcze raz podziękowania i pozdrowienia..

  2. voogee

    Fajnie, że wrzuciłeś on-line swoje przemyślenia (ja znałem je już wcześniej) – pewnie komuś się przydadzą, bo w sieci zawsze jakoś mało takich „prywatnych opinii”.

    Mógłbyś ew. dodać coś o żywotności baterii i braku przedniej kamery 😉 (w niedzielę już prawie wybierałem Twój nr chcąc przeprowadzić testową video rozmowę, ale w porę się zorientowałem :] )… Choć rozumiem, że skupiłeś się głównie na sofcie 🙂

    1. Kamil

      Tak, racja… ale myślę, że każdy kto choć trochę próbował się orientować w Androidach wie, że generalnie (o ile mi udało się dobrze zorientować 😉 ) w ogóle nie ma wsparcia dla videorozmów czy przednich kamer. Z drugiej strony – tak na serio – poza „testowymi videorozmowami” — kto do czego potrzebuje? Ja tam nie chcę żeby mnie oglądali telemarketerzy ;P

      Ale w sumie masz rację — zrobię mały apdejcik.

  3. fraza

    Dzięki za opisane wrażenia – są one bardzo pożyteczne przy podjęciu decyzji o zakupie telefonu. Mam ogromną prośbę: jak wygląda sprawa z łapaniem zasięgu GSM w miejscach o słabym sygnale (Nokia z mamutem Symbianem ma dużą zaletę : łapie zasięg tam, gdzie inne telefony mają z tym duże problemy) i jak jest ze słyszalnością rozmówcy. Przesyłam pozdrowienia

    1. Kamil

      Cóż, wygląda to mniej więcej tak: ze słyszalnością jest chyba po prostu normalnie – nie potrafię nic temu zarzucić. Jeśli chodzi o zasięg – sprawa ma się dość interesująco. Pierwsze wrażenie jest takie, że Desire ma gorszy zasięg niż Nokie. Zaraz potem człowiek zdaje sobie sprawę, że Android znacznie dokładniej raportuje stan sieci, aniżeli Symbian. Zdaje się po prostu być na to czulszy. Mi osobiście nic w tym nie przeszkadza, ale zdaję sobie sprawę, że kogoś takie skoki mogą drażnić.

  4. SonyVegas

    witam, opinia bardzo pomocna, mam tylko pytanie: jak wyglada ogladanie na nim filmow ? plynnie dzialaja ? chodzi mi o filmy bez konwersji. Czytalem tez, ze tylni glosnik jest beznadziejny, jak Ty to ocenisz ? Zastanawiam się nad 3gs’em i mam mętlik już w głowie 😛 na horyzoncie jeszcze samsung vave 😛

    1. Kamil

      Filmy odtwarzane są jak najbardziej płynnie (sprawdzałem właśnie przed chwilą film-demo z i8910 w 720p — i Snapdragon rzeczywiście robi swoje). Oczywiście pod warunkiem, że zakodowane są kodekiem obsługiwanym przez telefon. Czyli, o ile wiem, DivX, xVidy i inne takie odpadają. Choć to pewnie kwestia odtwarzacza software’owego, który by to obsłużył (nie potrzebowałem tego, więc nawet nie wiem, czy coś jest w Markecie).

      Głośnik natomiast jest do niczego, to prawda. Skrzeczący i bez basów. Ledwo jest to to w stanie poprawnie odegrać sygnał SMS ;). Bez dobrych słuchawek ani rusz.

      Podsumowując, jeśli ktoś potrzebuje przede wszystkim dobrych multimediów w telefonie, do tego słuchanych na głośnikach – to nie jest telefon dla niego, imho.

Dodaj komentarz