Pomimo, że kiedy byliśmy w Kołobrzegu, było jeszcze dobrze przed sezonem — było tam sporo dzieciaków. Z tego co wiem, większość z nich była z rodzin poszkodowanych w tegorocznej powodzi. Fajnie, że chociaż przez ten tydzień czy dwa nie musiały o tym myśleć…

Lubię high-speed foto – zatem najbardziej moją uwagę przykuła ta część zdjęcia, gdzie woda pod nogami chłopaka zamroziła się jak w 1/8000s
Btw. Wam też, mam nadzieję, udało się nie myśleć przez ten tydzień chociażby o komarach, które u nas ciągle są plagą…
Wiedziałem, że to będzie to, co zauważysz
I na szczęście morze ma taką właściwość, że pozwala zapomnieć o wszystkich problemach w domu — z krwiopijcami włącznie