Ech, jak zwykle poniewczasie dowiedziałem się, że będzie jakaś impreza w Oławie… trafiliśmy tam z Asią zupełnie przypadkiem, na spacerze… A szkoda, bo było duuużo fajniejszych rzeczy do focenia (choć o niefotogenicznej porze) — m.in. rekonstrukcja bitwy z II wojny!
No nic… może innym razem.
Na zdjęciach kapela Orzeł z Lublina (przynajmniej zgodnie z tym, co byłem w stanie wydedukować z info na OSI).
PS. 35mm to jednak nienajlepsze szkło koncertowe
Ale i tak… FF daje mnóóóóóstwo pola do popisu w postprodukcji. A i 12MP wcale nie jest zbyt małą ilością do ostrego cropowania, jakby co… (przynajmniej imho).




Dzięki za MMS – jak go zobaczyłem, przez chwilę myślałem, że nieźle się przebrałeś
i zaraz potem mi padła bateria… Fajnie, że nowy sprzęt daje Ci tyle radości – czego chcieć więcej
Yep – czego więcej