Filtr połówkowy Cokin P121S ND8

Od dłuższego czasu przymierzałem się do zakupu jakiegoś filtra połówkowego. Robię całkiem sporo fotek landszaftowych, więc miało to jako taki sens.

Do wyboru było w sumie kilka rozwiązań, zdecydowałem się jednak spróbować systemu Cokin. Pomyślany jest on dość ciekawie – składa się z kilku modułów, dzięki czemu jest dość elastyczny: te same filtry można stosować na obiektywach o różnych średnicach (zmienia się wówczas tylko pierścień, do którego potem dokręca się „podstawkę” na same filtry). Dokładne objaśnienia można znaleźć na samej stronie Cokina.

Poniżej szybki teścik filtra w praktyce – jak widać dość ładnie wygładza tonalność zdjęcia. HDR to to może nie jest, ale dzięki temu nie ma ghostów kiedy coś porusza nam się w kadrze.

PS. Wygląda na to, że niektóre egzemplarze dają color casta — ja wykonałem oba ujęcia (bez i z filtrem) na BW ustawionym na pochmurne niebo – i wydaje mi się, że tego efektu nie mam. Obie fotki wyplute proste z RAWa, na defaultowych ustawieniach Lightrooma – żadnych ręcznych korekt.

PS2. Poprzednia wrzutka też była właściwie testem tegoż filtra 😉

Komentarze

Dodaj komentarz