Zobacz rozmiar 1:1

Śnieżna sobota

Jak rzadko kiedy, w minioną sobotę udało mi się zmotywować i wyjść z samego rana, brodząc w śniegu, żeby zrobić kilka zdjęć czegoś, co w Polsce jest mimo wszystko dość rzadkie – ładniejszego oblicza zimy.

Mróz był wprawdzie trzaskający (-16°C), ale świecące słońce i brak wiatru sprawiły, że nie było tego aż tak czuć (no, może trochę kiedy wracałem po 2 godzinach spaceru).

Przez cały spacer w parku minęły mnie może dwie osoby (emeryci udający się na działki, a jakże), więc było tym przyjemniej.

Mimo, że do kalendarzowej zimy jeszcze trochę, to ostatnie oznaki życia roślinnego są już w zdecydowanym odwrocie.

Ze wszystkiego na spacerze najbardziej podobało mi się chyba co śnieg zrobił z drzewami i płotami — krajobraz był żywcem wyjęty z bajki.

Kto jednak nie wstał wystarczająco wcześnie, nie miał okazji zobaczyć tego w pełnej krasie — kiedy wracałem a słońce świeciło mocniej – śnieg na najcieńszych gałązkach zaczynał już znikać.

Mimo, że widoczki zimą potrafią być ładne — i tak nie mogę doczekać się już lata 😉

Komentarze

  1. voogee

    Aż się wierzyć nie chcę – Kamil+rano+w zimie+minus 16°C… z własnej nieprzymuszonej woli! :woot: Warto było – pięknie biel śniegu łączy się z niebieskim niebem :whistle:

    1. Kamil

      Hehe, no — ja z własnej woli na zimno… aż dziw. No ale wiedziałem, że za szybko okazja się nie powtórzy — wolny czas + sprzyjające warunki pogodowe dla takich fotek. Poza tam od razu po przebudzeniu zacząłem się zbierać bez zastanawiania się (czy śniadania). Jakbym usiadł i zacząć się zastanawiać, pewnie bym doszedł do wniosku, że mi się nie chce 😀

  2. chustka

    Jak ja uwielbiam połączenie kolorów bieli i błękitu :love: Fajnie, że wybrałeś się na spacer 😉 bo zrobiłeś ładne zimowe zdjęcia ^_^

Dodaj komentarz