Zobacz rozmiar 1:1

Vintage

Dziś wyjątkowo zdjęcia (co chyba oczywiste) nie mojego autorstwa. Ale pomyślałem, że jak trafia się okazja, warto pokazać jak dawno temu wyglądały rodzinne okolice, ludzie, jak robiło się fotografie.

To, co tu widać, to efekt zadania ratowania części rodzinnych zbiorów fotograficznych, jakie dostałem od Asi. Spora część z nich była w opłakanym stanie – pęknięcia, zadrapania, plamy, zdarte fragmenty. Zrobiłem co mogłem, choć nie mam specjalnie doświadczenia w tego typu pracach remontowych, także przepraszam za niedogodności 😉

Komentarze

  1. voogee

    Uwielbiam takie stare fotografie oglądać – nawet jeśli są już bardzo mocno zniszczone… A zobaczyć stare miejsca z przed lat jest rzeczą bezcenną. Myślę, że i nasze zdjęcia, które teraz wszyscy robimy z czasem będą zyskać na wartości, bo świat ciągle się zmienia a fotografie pięknie to pokazują.

    Btw. Nie wiem w jakim stopniu były powyższe zdjęcia zniszczone, ale wygląda to na kawał porządnej roboty retuszerskiej 🙂

    1. Kamil

      Mhm, to jedna z ogromnych zalet fotografii – zamraża chwile bez upiększeń, obiektywnie (no, może kiedyś tak było, dzisiaj jest już PS 😉 ), a potem pozwala następnym pokoleniom spojrzeć w przeszłość i porównać z tym, co mają wokół siebie.

      1. Lokalny

        Chyba nie, na Młyńskiej zawsze była kostka brukowa, na 3-maja – z tego co widzę po śladach i wysokości studzienek deszczowych (nie że jestem zboczony i szukam studzienek deszczowych, ale kiedyś do jednej omal nie wpadłem, stąd wiem) nigdy nie było tam kostki brukowej. No i ten dach na fotce 3 jest chyba taki na na 3-maja. Kiedyś tam realizowałem kilka swoich prac do cyklu. Sowieci na bank nie budowali studzienek:)

Dodaj komentarz