Zobacz rozmiar 1:1

Port rybacki w Kołobrzegu

Niemal już tradycyjnie krótki urlop w tym roku spędziłem w Kołobrzegu, gdzie obowiązkowo musiałem odwiedzać port rybacki, z racji zamiłowania mojej małżonki do wędzonego dorsza.

Komentarze

  1. chustka

    Nie dziwię się Asi świeże ryby są przepyszne 8) Fajne zdjęcia, aż poczułam klimat naszego polskiego morza ^_^ Właśnie to jest w fotografii magiczne 😉

    1. voogee

      Właśnie też dzisiaj jedną wędzoną zjadłem – była pyszna :bandit: A zdjęcia bardzo fajne – klimat się czuje – to prawda… Fajnie wyglądają te kutry/łodzie przygotowane chyba do konserwacji/malowania (?). Dobrze tak przez tydzień naładować akumulatory 🙂

  2. Kamil

    Heh, widzę sami miłośnicy wędzonych ryb 🙂 Tylko ja widać jakiś dziwny jestem 😉 Co do łodzi — tak, większość fotek robiona w czymś na kształt „suchego doku”. Nie wiedziałem nawet, że coś takiego jest tam w tym porcie. Jest troszkę „ukryte” można rzec, dlatego nigdy wcześniej tam nie byłem.

Dodaj komentarz