Tym razem w wolnym czasie skleciłem tapetkę na zimę/gwiazdkę 07. Rozmiar dostosowany do mojego monitora
— 1920×1200 px.
Kategoria: Inne
Głosuj, zanim będzie za późno…
Jeśli nie zagłosujesz
Tapeta na jesień07
Uf, zakurzyło się tu troszkę
Od dawna nie miałem okazji zapostować czegoś interesującego, a chyba jeszcze dawniej nie miałem wolnej chwili, żeby popracować nad jakimś prywatnym projektem. Dziś jakoś złożyło się jedno z drugim. Obok prezentuję zatem mały projekcik jesienny, będący moją refleksją nad uciekającym słonkiem, coraz chłodniejszymi porankami i krótszymi dniami.
Upadek Wodza
Kto popiera Kaczyńskich
Za Gazetą:
Poparcie dla gabinetu J. Kaczyńskiego deklarują przede wszystkim osoby starsze – 36 proc. badanych między 55 a 64. rokiem życia i 35 proc. respondentów w wieku 65 i więcej lat; a także mieszkańcy wsi (31 proc.), osoby z wykształceniem podstawowym (30 proc.) i zawodowym (27 proc.). Poparcie dla obecnej ekipy rządowej częściej niż inni deklarują także osoby najczęściej praktykujące religijnie (43 proc.) oraz o prawicowych poglądach politycznych (48 proc.).
Reasumując – rząd w Polsce podoba się prawicowym pierdzielom-analfabetom, którzy najchętniej mieszkaliby w kościołach… hmm, z jakimżto radiem mi się kojarzy taka grupa wyborców? :]
Problem ochrony zdrowia rozwiązany
Kilkanaście minut temu, jak co dzień, jadłem śniadanie oglądając TVN24. I nie bardzo mogłem uwierzyć w to, co widziałem. Pielęgniarki pikietujące od wczorajszego popołudnia siedzibę premiera, po dwukrotnym apelu policji, zostały otoczone ścisłym kordonem policji w pełnym rynsztunku bojowym, po czym konsekwentnie, krok po kroku, zepchnięte z ulicy. W imię „udrożnienia jezdni”. Akcja jako żywo, tak metodologią jak i wyposażeniem policji, przypominała interwencję przeciwko grupie pijanych kiboli. Wprawdzie oddział interwencyjny nie użył siły bezpośrednio, ale kurwa mać, to była GRUPA BEZBRONNYCH KOBIET!. TO jest konstytucyjna wolność zgromadzeń?! TAK w IV RP traktuje się pokojowe manifestacje?! TO jest solidarne państwo?! Dodać należy, że „pokojowa” interwencja policji zakończyła się odwiezieniem dwóch pielęgniarek do szpitala – jednej po dwóch zawałach (prawdopodobnie z trzecim), drugiej zwyczajnie poturbowanej (policja spychała je na chodnik nie zwracając uwagi na to, ze ulicę od chodnika oddzielała barierka, na którą to pielęgniarki były spychane). Tak oto ludzie, którzy doszli do władzy na retoryce antykomunistycznej, dziś dzień za dniem coraz chętniej przyjmują metodologię tamtego systemu… Widzę tylko jedną pozytywną stronę tego wydarzenia. Mam nadzieję, że jest to początek końca tego haniebnego rządu.
Kosmiczny kabareton, cd…
No i teraz żałuję, że nie obejrzałem kabaretonu do końca :/. Okazuje się, że było warto. Zdaje się, że dyżurny klakier IV RP tym razem źle dobrał sobie publikę… Za Gazeta.pl:
Na opolskim kabaretonie Andrzej Rosiewicz zaśpiewał „Czterdziestolatka” oraz piosenkę „Wystarczy cztery Ziobra a Polska będzie dobra”, którą wcześniej wykonywał na zjeździe partyjnym PiSu. Marcin Wolski współautor scenariusza tuż przed festiwalem zapewniał, że występ Rosiewicza to nie wazeliniarstwo tylko ironia. [...] Opolska publiczność na ironii się jednak nie poznała i Rosiewicz został wygwizdany. Nie wiadomo jakby się skończyło, gdyby wykonał wszystko to, co zamierzał, bo piosenka „Kaczory to potwory”, którą zaproponował została przez Wolskiego odrzucona. – Była jeszcze bardziej lizusowska – przyznaje.[...]
Kosmiczny kabareton
Przyznaję, nie dałem rady obejrzeć w ten weekend kabaretonu do końca. Po żenującym, pretensjonalnym występie Stefana Friedmana, który najwyraźniej na zlecenie reżysera imprezy starał się za wszelką cenę udowodnić, że niedawne pogłoski są wyssane z palca — powiedziałem sam sobie „pas”. Jak sięgam pamięcią, nie byłem świadkiem tak obrzydliwego przykładu parodii autoironii władzy. Najlepiej chyba sytuację w mediach publicznych za IV RP scharakteryzował jeden z moich ulubionych artystów kabaretowych, Krzysztof Daukszewicz, w wywiadzie dla Gazety Pomorskiej:
[GP]Nie będzie pana w tym roku w Opolu z przyczyn politycznych? [KD] – Nie wystąpię z powodów bardziej prozaicznych – organizatorzy za późno się odezwali. Cały czerwiec mam zajęty. Jak się wchodzi do TVP, redagujący zaraz pytają, czy nie daj Boże nie będzie za dużo polityki. Coraz trudniej znaleźć w „publicznej” jakieś żarty z władzy. [GP]- Czy to jednak nie jest tylko pretekst, bo faktycznym powodem były sugestie zminimalizowania niemal do zera akcentów politycznych w programie „Kabaretonu”? [KD] – Takie sugestie są cały czas – mniej więcej od roku – przy różnych okazjach moich kontaktów z mediami publicznymi.
Nie ma co tego właściwie dalej komentować…
Jest nadzieja
Miałem wczoraj mieć leczonego ostatniego już (z całkiem niekrótkiej listy) zęba. Poszedłem zatem do mojej dentystki. Rzecz jasna prywatnie – inna służba zdrowia w Polsce praktycznie nie funkcjonuje, jak wiadomo. Tyle tylko, że w Polsce jest jeszcze kilka innych służb i sektorów gospodarki, które nie funkcjonują tak, jakby się chciało. Należy do nich energetyka. A zatem z braku prądu – zabieg nie doszedł do skutku. Mieszkam w Polsce już jakiś czas, więc nawet mnie to bardzo nie zdenerwowało. Przełożyłem wizytę i tyle. No – ale nie o tym, nie o tym, nie o tym… Otóż wracam sobie z rzeczonego nieodbytego zabiegu do domu. A że pora była całkiem wcześnie popołudniowa, wszędzie dookoła licealiści, gimnazjaliści i inni -iści wracali do domów. Wśród nich moją uwagę przykuła idąca przede mną może piętnastoletnia dziewczyna. A właściwie nie tyle ona mnie zainteresowała, ile jej plecak. Miała na nim bowiem naszywkę… czego? Czego?! KULTU! Nie Britney, nie Justina, nie jakiegoś innego pop-hip-hop-badziewia rodem z Vivy! HA! A zatem jest jeszcze nadzieja w młodym pokoleniu



