Kategoria: Technika (Wpisy o komputerach, komórkach, gadżetach, softwarze itp. )

Linksys WAG200G-EU + USB54GC-EU

Zapostowany w Technika | Tagi: , , , | 1 Komentarz

Od kilku dni jestem – teraz mogę to śmiało powiedzieć – szczęśliwym posiadaczem routera-modemu Linksys WAG200G-EU oraz bezprzewodowej karty sieciowej USB54GC-EU. Głównym powodem, dla którego wymieniłem mojego wysłużonego Thomsona Speedtouch 510 na nowy modem/router był niedawny zakup HTC TyTN II, a co za tym idzie chęć korzystania z netu na komórce przez wifi (przynajmniej kiedy jestem w domu, a kompa już wyłączyłem — przydaje się to zwłaszcza, kiedy leżąc w łóżku chce się sprawdzić program TV stacji, która nie ma telegazety :) ). Poza tym nie miałem zamiaru płacić tepsie comiesięcznego haraczu za korzystanie z ichniego liveboxa. No i na wszelki wypadek wolałem mieć router z 4 portami sieciowymi.

Początkowo miałem obawy, że konfiguracja nowego modemu nastręczy trochę trudności – w końcu tepsa dostarczała razem ze swoimi modemami szczegółową instrukcję. Na szczęście obawy były nieuzasadnione — wszystko, co trzeba było zrobić, to wykonywać polecenia aplikacji z dołączonego CD-ROMu. Wykryła ona nawet, że próbuje skonfigurować właśnie neostradę. Koniec końców podłączenie i skonfigurowanie modemu nie zajęło więcej jak 10 minut.

Karta natomiast przydała się do drugiego kompa, do którego do tej pory biegł za moimi plecami paskudny kabel. Warto przy okazji wspomnieć, że na drugim kompie mam Ubuntu, które wykryło kartę samo bez najmniejszych problemów (natomiast z tego co widziałem na załączonej do karty ulotce, gdybym próbował z niej korzystać pod Vistą, musiałbym pobierać specjalne sterowniki, które nawet (nie wiem czemu) nie były załączone na płycie… Jeszcze jeden punkt dla darmowych systemów operacyjnych :F.

Upgrade Drupala

Zapostowany w Technika | Tagi: , , , , , | 4 Komentarzy

Przed chwilą zrobiłem upgrade Drupala do najnowszej stabilnej wersji – 5.7. Proces przebiegł szybciutko (dzięki dostępowi do shella na serwerze) i bez większych problemów (na chwilkę zniknęły sidenoty, ale udało się prędko przywrócić).

Przyznam, że z niecierpliwością czekam też na wersję 6.0 – podobno cykl rozwojowy się już praktycznie skończył, niedawno chłopaki wydali ostatniją bodaj wersję RC, co pozwala przypuszczać, że niedługo pojawi się tutaj kolejny post o upgradzie ;).

Microsoft wpycha IE7 do firm – kiedy do domów?!

Zapostowany w Technika | Tagi: , , , , , , | 1 Komentarz

Wg krążących ostatnimi dniami w Necie informacji, jak również artykułu zamieszczonego w samej KB Microsoftu – od 12 lutego 2008 M$ rozpocznie automatyczne aktualizacje IE6 to IE7 w sieciach korporacyjnych (via Windows Server Update Services). Jako osoba żywotnie zainteresowana wymazaniem IE6 z oblicza naszej planety, muszę powiedzieć, że jestem naprawdę pełen nadziei, że to samo nastąpi wkrótce u użytkowników domowych dzięki Windows Update :F.

Myślę, że każdy kto kiedykolwiek choćby dotknął bardziej zaawansowanych selektorów CSSa czy projektów zmuszających do korzystania z PNG podzieli moje nadzieje. IE7 jest daleki od ideału, ale – jak mawia moja ulubiona grupa zawodowa – to zdecydowanie „krok we właściwym kierunku”.

Appupdater

Zapostowany w Technika | Tagi: , , , | Skomentuj

Jeśli miałbym wymienić jedną rzecz, która w Ubuntu była dla mnie absolutnie bezkonkurencyjna w stosunku do Windowsa, byłoby to zarządzanie softem przez repozytoria. Żadnego szukania po różnych stronach WWW, żadnych kłopotów przy aktualizacji różnych programów — wszystko w jednym miejscu – szybko i wygodnie.

Najwidoczniej nie ja jeden za tym tęsknię, bo ostatnimi czasy pojawia się coraz więcej aplikacji pod Win, które mają emulować takie udogodnienie. Jedną z najciekawszych propozycji jest chyba Appupdater.

Obsługa jest banalnie prosta — sprowadza się do wydania kolejno dwóch poleceń z konsoli:

  • "appupdater –update" — dla znalezienia w naszym systemie programów, które aplikacja ta obsługuje (kompletna lista tutaj).
  • "appupdater –upgrade — dla przeprowadzenia samej aktualizacji softu (program zapyta wcześniej, czy aby na pewno chcemy kontynuować operację.

Za Lifehacker’em

Photoshop: zaznaczanie w trybie „Maximized Screen”

Zapostowany w Technika | Tagi: , , , , , | Skomentuj

Od kiedy pamiętam, wszelkie alternatywne tryby wyświetlania projektów w Photoshopie (alternatywne, czyli wszystkie poza "Standard Screen Mode" – zmienia się je klawiszem "F") były dla mnie mało użyteczne z jednego powodu — zaznaczania w dużym powiększeniu. W sytuacji, kiedy musiałem zaznaczyć jakiś fragment projektu z dużą dokładnością (co do pixela) – np. dla potrzeb eksportu grafiki webowej – często konieczne było przeciąganie zaznaczania "poza ekran" (bo w dużym powiększeniu rzadko cały obiekt mieści się na jednym ekranie). Photoshop zaczyna wtedy scrollować projekt – niestety, w każdym jednym trybie wyświetlania poza "Standard" robi to koszmarnie wolno. Do tego stopnia, że przejechanie 800px (średniej szerokości projekt webowy) trwa dobrych kilkadziesiąt sekund.

Tak było jeszcze kilka dni temu – bo wtedy przypadkim nasinąłem w czasie tego scrollowania… SHIFT! Okazuje się, że PS przeskakuje wtedy co 10px (jak w robi to w większości narzędzi), dzięki czemu scrollowanie jest bardzo szybkie! Wreszcie mogę swobodnie korzystać z trybów maksymalizujących wykorzystanie ekranu :).

Album Cover Art Downloader

Zapostowany w Technika | Tagi: , , , | Skomentuj

Trafiłem dziś na naprawdę przydatny mały programik, który bardzo przyspiesza ściąganie okładek do albumów z muzyką – Album Cover Art Downloader. Pewnie nie każdy się przejmuje, czy jego muzyka jest uzupełniona o okładki, ale mi osobiście przyspiesza to przeglądanie kolekcji – to raz – a dwa – uważam, że okładki stanowią dopełnienie artystyczne muzyki w niemniejszym stopniu, aniżeli klipy.

ACAD jest bardzo prosty w obsłudze – może nawet za bardzo (bo przydałaby się np. możliwość nagrywania okładek w dowolnym miejscu). Tym niemniej – w moim przynajmniej przypadku – spełnia swoje zadanie znakomicie. Pozwala w jednym panelu przeglądać folder z muzyką, w drugim natomiast wyszukiwać okładki w kilku onlineowych serwisach (z czego Amazon jest oczywiście najbardziej przydatny). Aplikacja uzupełnia nawet automatycznie kryteria wyszukiwania, na bieżąco parsując układ folderów z empetrójkami (warunkiem poprawnego działania tego mechanizmu jest oczywiście jakiś minimalnie sensowny porządek w folderach – inaczej trzeba będzie wpisywać artystę i nazwę albumu ręcznie).

Zdjęcia z p990i

Zapostowany w Technika | Tagi: , , | Skomentuj

Jako że kilka dni temu zostałem szczęśliwym (póki co) posiadaczem Sony Ericssona p990i, postanowiłem przetestować osobiście możliwości wbudowanego aparatu 2mpx. Zawsze byłem bardzo sceptycznie nastawiony do możliwości fotograficznych telefonów komórkowych, ale wygląda na to, że p990i może troszkę więcej, aniżeli robić fotki do MMSów… Poniżej kilka przykładów

[Gallery not found]

Umarł WMP11, niech żyje Foobar 2000

Zapostowany w Technika | Tagi: , , | 2 Komentarzy

Do dziś wydawało mi się, że wbudowany w Vistę Windows Media Player 11 całkowicie wystarcza mi do zwyczajnego, codziennego słuchania muzyki. Z mojego punktu widzenia, ma kilka zalet:

  • Szybkie wyszukiwanie, znane z całej Visty
  • Dość przyjemny interfejs
  • Przeglądanie biblioteki po okładkach płyt
Domyślny interfejs Foobara.

Domyślny interfejs Foobara.

Ale ostatnio coraz mocniej zaczęły doskwierać mi małe uciążliwości związane z jego używaniem – jak choćby brak globalnych skrótów klawiszowych, niemożność minimalizacji do traya, spory mimo wszystko footprint w pamięci, niemałe zużycie procesora, poczucie przeładowania interfejsu (mimo wszystko), żenująca wręcz ilość dostępnych pluginów (z czego większość płatna). Nie chciałem wracać do winampa, głownie dlatego, że jakoś nie pasuje mi koncepcja jego interfejsu. Zacząłem się rozglądać za alternatywami. Od dłuższego czasu trafiałem w Necie na pochwały pod adresem Foobara2000. Odstraszał mnie jednak jego defaultowy interfejs.

Interfejs Foobara po kilku zmianach.

Interfejs Foobara po kilku zmianach.

Ale, jak się okazuje, to, co było słabością WMP 11, jest wielką siłą Foobara 2000 — mianowicie ogromna ilość pluginów i spora rzesza zapaleńców wspierających ten player. Po zainstalowaniu kilku wtyczek i ściągnięciu nowego projektu interfejsu – z brzydkiego kaczątka mamy ślicznego łabędzia :)

Cóż, żegnaj Windows Media Playerze :).

Soundpedia

Zapostowany w Technika | Tagi: , , | Skomentuj

Przeglądając dziś dzienną porcję feedów RSSowych, natrafiłem na ciekawy sajt, będący w moim przekonaniu dobrym uzupełnieniem, jeśli nie substytutem dla Last.fmSoundpedia. To, co odróżnia go od wspomnianego, sławnego konkurenta, to możliwość faktycznego przesłuchiwania żądanych utworów czy wręcz całych albumów w pełni, a nie w trzydziestosekundowych kawałkach (jak wiadomo, Last.fm w pełni pozwala odsłuchać tylko te utwory, które nam łaskawie sam zaserwuje na podstawie bądź to podobieństwa do żądanego artysty lub też przynależności do określonego taga). Kilka szybkich testów pokazuje, że biblioteka muzyki jest naprawdę bogata i każdy znajdzie coś dla siebie. Jest też, niestety, kilka minusów:

  • Nienajlepsza jakość dźwięku (za niskie jak dla mnie próbkowanie)
  • Nienajładniejszy design (kwestia gustu)
  • Nienajlepsza intuicyjność interfejsu (nie byłem np. w stanie znaleźć możliwości przeszukania utworów pod kątem określonego gatunku muzycznego, nieprzewidzianego przez autorów serwisu w krótkiej liście najpopularniejszych rodzajów)