IV RP = odnowa moralna
Nie wiem, właściwie powinienem już się do tego przyzwyczaić - cała ta, skądinąd słuszna, koncepcja "odnowy moralnej" zdążyła się już skompromitować w rękach PiS w każdym możliwym wymiarze - współpraca z andym i romkiem (małe litery celowo), seks-afery, "taśmy prawdy", kamasze, bure suki i wiele, wiele innych. Tym niemniej czytając w Gazecie takie rzeczy - wciąż szeroko otwieram oczy ze zdziwienia. Ile jeszcze będziemy musieli znosić to?!


