Dla Hani królicze uszka ewidentnie lepiej sprawdzają się w roli anielskich skrzydeł. Strasznie krzyczała, jak ciocia próbowała ubrać je jej na głowę. Ale kiedy wzięła je sama do rąk, od razu wiedziała, gdzie wyglądają lepiej.
PS. v – specjalnie dla Ciebie f/1.8
