Miałem nadzieję, że po niedawnej reinstalacji Windowsa udało mi się już przywrócić kompa do stanu wyjściowego (z niewielkimi perypetiami). Okazuje się jednak, że zapomniałem o jeszcze jednej rzeczy. Nie zapisałem sobie nigdzie playlist ani zakładek z Winampa. A ten, niestety, pod pewnymi względami został jeszcze w latach ’90 — i nie ma tak prostej funkcji, jak automatyczny backup list gdzieś online (ręczne eksportowanie list do .m3u przy każdej zmianie playlisty jak dla mnie zupełnie nie rozwiązuje tej sprawy). Dzięki temu też pozbyłem się kilku dłuuugich i nie bez trudu zbudowanych playlist. Czytaj dalej