Muszę przyznać, że Shih Tzu to jednak z bardziej specyficznych „ras torebkowych” jakie do tej pory (na żywo) widziałem. Gdyby nie ogon, miałbym problemy z rozpoznaniem, gdzie przód, a gdzie tył
A zapiernicza to to, że AF ledwo dyszy! Czytaj dalej
Muszę przyznać, że Shih Tzu to jednak z bardziej specyficznych „ras torebkowych” jakie do tej pory (na żywo) widziałem. Gdyby nie ogon, miałbym problemy z rozpoznaniem, gdzie przód, a gdzie tył
A zapiernicza to to, że AF ledwo dyszy! Czytaj dalej
Kilka z wielu zdjęć, jakie miałem przyjemność zrobić na przyjęciu z okazji chrztu Jakuba, syna mojego kuzyna. Czytaj dalej
Od kiedy mieszkam na osiedlu Sobieskiego (a będzie to już parę ładnych lat) chciałem obejrzeć sobie z bliska ruiny dawnej, jak mi się zdaje, ciepłowni. Ale jakoś nigdy się nie składało. Czytaj dalej
Ech, jak zwykle poniewczasie dowiedziałem się, że będzie jakaś impreza w Oławie… trafiliśmy tam z Asią zupełnie przypadkiem, na spacerze… A szkoda, bo było duuużo fajniejszych rzeczy do focenia (choć o niefotogenicznej porze) — m.in. rekonstrukcja bitwy z II wojny!
No nic… może innym razem.
Na zdjęciach kapela Orzeł z Lublina (przynajmniej zgodnie z tym, co byłem w stanie wydedukować z info na OSI).
PS. 35mm to jednak nienajlepsze szkło koncertowe
Ale i tak… FF daje mnóóóóóstwo pola do popisu w postprodukcji. A i 12MP wcale nie jest zbyt małą ilością do ostrego cropowania, jakby co… (przynajmniej imho).