Po niespełna roku znowu postanowiłem trochę podłubać przy moim themie. Tym razem miałem kilka powodów:
- Miałem trochę wolnego czasu,
- WordPress 3.0 i nowy defaultowy theme twentyten — korciło mnie, żeby po raz pierwszy na nim poeksperymentować (sporą część stylów tekstowych zostawiłem właściwie niezmienioną),
- CSS3 — jako że coraz więcej przeglądarek zaczyna sensownie to obsługiwać, czas był wielki nimi się pobawić,
- Od dawna miałem zamiar wdrożyć sobie skin skalowalny,
- Miałem zachciankę, żeby zmajstrować temat kompletnie pozbawiony grafiki dekoracyjnej.
To tyle





Najwyraźniej nie ja jedyny czułem daleko idącą odrazę do przedpotopowych ikon OpenOffice’a, rodem z Windowsa 3.1, bo niedawno trafiłem na projekt, który postanowił temu zaradzić. Chłopaki na