Muszę przyznać, że Shih Tzu to jednak z bardziej specyficznych „ras torebkowych” jakie do tej pory (na żywo) widziałem. Gdyby nie ogon, miałbym problemy z rozpoznaniem, gdzie przód, a gdzie tył
A zapiernicza to to, że AF ledwo dyszy! Czytaj dalej
Muszę przyznać, że Shih Tzu to jednak z bardziej specyficznych „ras torebkowych” jakie do tej pory (na żywo) widziałem. Gdyby nie ogon, miałbym problemy z rozpoznaniem, gdzie przód, a gdzie tył
A zapiernicza to to, że AF ledwo dyszy! Czytaj dalej
Kilka z wielu zdjęć, jakie miałem przyjemność zrobić na przyjęciu z okazji chrztu Jakuba, syna mojego kuzyna. Czytaj dalej
Po niespełna roku znowu postanowiłem trochę podłubać przy moim themie. Tym razem miałem kilka powodów:
To tyle
Tak, wiem, że robienie portretów w HDR jest cokolwiek psychodeliczne… ale jakoś taka koncepcja tym razem była