Od dłuższego czasu z Asią planowaliśmy wybrać się do pobliskiego Henrykowa zobaczyć opacto Cystersów. W zeszły weekend w końcu udało się wygospodarować kilka godzin na ten cel.
Po 40 minutach jazdy naszym oczom ukazały się takie oto widoczki:
Od dłuższego czasu z Asią planowaliśmy wybrać się do pobliskiego Henrykowa zobaczyć opacto Cystersów. W zeszły weekend w końcu udało się wygospodarować kilka godzin na ten cel.
Po 40 minutach jazdy naszym oczom ukazały się takie oto widoczki:
We wtorek miałem wreszcie okazję na własne oczy zobaczyć ruiny Zamku Książęcego (znajdującego się niedaleko Jelcza), które do tej pory widziałem tylko na zdjęciach. Przyznam, że naprawdę żal patrzeć, jak niszczeją rzeczy, które pamiętają czasy przed Potopem Szwedzkim. Szkoda, że w tym kraju to raczej reguła, a nie wyjątek. Czytaj dalej
Kolejna panorama z tego dnia — tym razem w przeciwną stronę.
Kiedy jechaliśmy w sobotę na długo oczekiwane spotkanie z Danielem, okazało się, ze będziemy musieli na niego chwilę poczekać. Jako że jechaliśmy akurat po niego, trafiła się zatem okazja zrobić szybką panoramkę w miejscu, w którym bywam raczej rzadko (a szkoda, bo okoliczności przyrody są w tym rejonie cokolwiek miłe — koniec końców, niedaleko jest rezerwat).