Minęło już kilka dni korzystania z nowego gadżetu, czas zatem chyba podzielić się moimi dotychczasowymi spostrzeżeniami.
Budowa zewnętrzna
Głównie plastik, pokryty taką typową „htc-owską” gumą, znaną mi np. już z HTC TyTN II. Miłe to to w dotyku, ale zostawia się na tym po jakimś czasie tłuste ślady po palcach. Z drugiej strony – nie rysuje się jak glossowy plastik w iPhonie (porównanie z tym telefonem pojawi się pewnie jeszcze nie raz
). „Ramka” z przodu naokoło całego wyświetlacza zdaje się być jakimś metalem (jest zimniejsze w dotyku), wykończonym na matowo. Czytaj dalej →
Zapostowany w Technika
|
Tagi: Android, gadżety, GUI, HTC, HTC Desire, osobiste, productivity, rozrywka, unboxing, update, upgrade, zakupy
|
Gdybym miał odpowiedzieć na pytanie: „Dlaczego akurat HTC Desire?” — pewnie mógłbym opowiadać o poziomie konfigurowalności systemu, prawdziwie użytecznych funkcjach „biznesowych” — ale w sumie i tak wystarczyłoby pokazać to
Nawiasem – jako że pojawiało się to pytanie – mam (kupiony w x-kom.pl) telefon dokładnie w takich kolorach, jak w tym video.
Zapostowany w Technika
|
Tagi: Android, gadżety, GUI, HTC, HTC Desire, osobiste, productivity, rozrywka, unboxing, update, upgrade, zakupy
|
Cóż, wreszcie się stało. Symbian zdecydowanie nie spełnił swojego zadania jako PDA. Od długiego czasu nie dawało mi to spokoju.
i8910 to naprawdę świetny hardware — doskonały ekran, świetne głośniki stereo, naprawdę niezły aparat jak na komórkę, nagrywanie w 720p. Ale jako narzędzie „biznesowe” nie sprawdza się zupełnie. Konieczność instalowania zewnętrznego softu żeby móc dowolnie konfigurować powtarzalność eventów w kalendarzu? Dajcie spokój… Brak możliwości jakiegokolwiek sensownego konfigurowania ekranu startowego: samsungowski ekran z widżetami to jakiś żart – kompletny brak API do pobierania informacji z kalendarza (!!!) skutkiem czego nie było nawet widżetu wyświetlającego nadchodzące wydarzenia. A na defaultowy symbianowy ekran lepiej spuścić zasłonę milczenia. Czytaj dalej →

Moja praca na weekendowy projekt z Voogeem pt. „Emocje”.
Miałem nadzieję, że po niedawnej reinstalacji Windowsa udało mi się już przywrócić kompa do stanu wyjściowego (z niewielkimi perypetiami). Okazuje się jednak, że zapomniałem o jeszcze jednej rzeczy. Nie zapisałem sobie nigdzie playlist ani zakładek z Winampa. A ten, niestety, pod pewnymi względami został jeszcze w latach ’90 — i nie ma tak prostej funkcji, jak automatyczny backup list gdzieś online (ręczne eksportowanie list do .m3u przy każdej zmianie playlisty jak dla mnie zupełnie nie rozwiązuje tej sprawy). Dzięki temu też pozbyłem się kilku dłuuugich i nie bez trudu zbudowanych playlist. Czytaj dalej →
Miałem dziś wątpliwą przyjemność reinstalowania Windowsa po 2 latach nieprzerwanej pracy na jednej instalacji Visty (sic!). Jak zwykle, nie obyło się bez problemów. Zwykle w takich przypadkach zaskakują mnie coraz to nowe problemy wynikające z łączenia nowych wersji Apache’a, PHP i MySQLa.
Tym razem efekt był dość ciekawy. Po bezproblemowym odpaleniu wszystkiego i próbie uruchomienia w przeglądarce PhpMyAdmina – zawiecha. Strona ładuje się w nieskończoność. Log w Apache’u nie pokazuje żadnych sensowych wskazówek. Czytaj dalej →
Przed momentem zaktualizowałem sobie WordPressa do wersji 2.9 i okazało się, ze wystrzeliłem w kosmos jedną z ważniejszych wtyczek — Simple Tags 1.6.6. Okazuje się, że wcale nie jest ona niekompatybilna — po prostu autor zastosował cokolwiek dziwny sposób detekcji wersji WP. Beż żadnego fallbacka do nowszych wydań. Czytaj dalej →
Ani to moje odkrycie, ani — przynajmniej dla niektórych — nic specjalnie odkrywczego w ogóle, ale mi jako webdeveloperowi i windowsowcowi (dziwne słowo…) nieraz już zaoszczędziło spoooooro czasu. Dlatego też postanowiłem wrzucić to, głównie dla samego siebie jako memo na przyszłość.
Czasem potrzeba szybko rekursywnie zmienić uprawnienia plików bądź katalogów tak, aby były zapisywalne dla wszystkich użytkowników. Można zrobić to młotkiem – przez FTP, plik po pliku, katalog po katalogu. I stracić w najlepszym razie wiele, wiele minut. Ale jeśli jest dostęp przez SSH, wystarczy wydać polecenie: Czytaj dalej →
Pierwotnie tytuł tego posta miał brzmieć „Photomatix vs. Enfuse”, ale w trakcie przygotowywania sobie materiałów zobaczyłem, że sprawy nie do końca mają się tak, jak sądziłem.
Ale od początku – w czasie obrabiania fotek z niedawnego spaceru (a konkretniej w czasie robienia HDRa z 3 ujęć w Photomatiksie) zauważyłem ciekawą rzecz. Załadowałem bezpośrednio 3 RAWy (.CR2 – z mojego 50d) do Photomatixa i kliknąłem dwa kolejne buttony prowadzące prosto do tonemappingu. Moim oczom ukazał się ten oto powalający rezultat:

Photomatix - HDR z RAWów
Czytaj dalej →
Zapostowany w Technika
|
Tagi: firefox, GUI, Internet, komputer, osobiste, productivity, recenzja, review, software, test, vista, web, Windows
|
Od kiedy w ogóle korzystam z poczty elektronicznej (a będzie to już ładnych parę lat) wypróbowałem chyba większość co popularniejszych programów klienckich — Outlook, Outlook Express, The Bat, Thunderbird — żeby na ostatnie kilka lat zatrzymać się na tym ostatnim. TB ma właściwie wszystko, co potrzeba — z jednym wyjątkiem, różniącym go od siostrzanego Firefoxa — aktywnego developmentu. Czytaj dalej →