
Jeszcze a propos ostatniej fotki: nowootwarta (ja przynajmniej jej ostatnio nie widziałem) część Arboretum w Wojsławicach. Widać, że trochę jeszcze tutaj mają do zrobienia, ale już teraz jest to świetne miejsce żeby przyjechać i posiedzieć sobie na trawce, nad wodą, w otoczeniu ciekawych roślin.
Zapostowany w Technika
|
Tagi: Android, gadżety, GUI, HTC, HTC Desire, osobiste, productivity, rozrywka, unboxing, update, upgrade, zakupy
|
Gdybym miał odpowiedzieć na pytanie: „Dlaczego akurat HTC Desire?” — pewnie mógłbym opowiadać o poziomie konfigurowalności systemu, prawdziwie użytecznych funkcjach „biznesowych” — ale w sumie i tak wystarczyłoby pokazać to
Nawiasem – jako że pojawiało się to pytanie – mam (kupiony w x-kom.pl) telefon dokładnie w takich kolorach, jak w tym video.
Zapostowany w Technika
|
Tagi: Android, gadżety, GUI, HTC, HTC Desire, osobiste, productivity, rozrywka, unboxing, update, upgrade, zakupy
|
Cóż, wreszcie się stało. Symbian zdecydowanie nie spełnił swojego zadania jako PDA. Od długiego czasu nie dawało mi to spokoju.
i8910 to naprawdę świetny hardware — doskonały ekran, świetne głośniki stereo, naprawdę niezły aparat jak na komórkę, nagrywanie w 720p. Ale jako narzędzie „biznesowe” nie sprawdza się zupełnie. Konieczność instalowania zewnętrznego softu żeby móc dowolnie konfigurować powtarzalność eventów w kalendarzu? Dajcie spokój… Brak możliwości jakiegokolwiek sensownego konfigurowania ekranu startowego: samsungowski ekran z widżetami to jakiś żart – kompletny brak API do pobierania informacji z kalendarza (!!!) skutkiem czego nie było nawet widżetu wyświetlającego nadchodzące wydarzenia. A na defaultowy symbianowy ekran lepiej spuścić zasłonę milczenia. Czytaj dalej →

Początek tradycyjnej już corocznej serii pt. „Poszukiwanie wiosny”

Ale o tym, czego voogee tak szuka, pewnie powie już sam, jak tylko znajdzie



Moja praca na weekendowy projekt z Voogeem pt. „Emocje”.
Miałem nadzieję, że po niedawnej reinstalacji Windowsa udało mi się już przywrócić kompa do stanu wyjściowego (z niewielkimi perypetiami). Okazuje się jednak, że zapomniałem o jeszcze jednej rzeczy. Nie zapisałem sobie nigdzie playlist ani zakładek z Winampa. A ten, niestety, pod pewnymi względami został jeszcze w latach ’90 — i nie ma tak prostej funkcji, jak automatyczny backup list gdzieś online (ręczne eksportowanie list do .m3u przy każdej zmianie playlisty jak dla mnie zupełnie nie rozwiązuje tej sprawy). Dzięki temu też pozbyłem się kilku dłuuugich i nie bez trudu zbudowanych playlist. Czytaj dalej →

Kolejna z serii panoramek z ostatniego spaceru — obiecuję że już ostatnia (no, prawie ;P )

Na szczęście w tą sobotę temperatura spadła poniżej progu mojej wytrzymałości, udało się więc uskutecznić mały spacerek (po kolana w śniegu, jednakowoż). Potem może będzie jeszcze jakaś panoramka bądź dwie.

W niedzielę nadszedł czas na spóźnioną inaugurację zimowych fotek outdoor. Wytrzymałem całe 15 min (proporcjonalnie do temperatury — było gdzieś z -15°C). Potem straciłem czucie w palcach… nie wiem jak te dzieci wytrzymują to zjeżdżanie na sankach bez piersiówek… Anyway – na fotce wejście do parku z osiedla Sobieskiego.
Jako że (o ile nie ociepli się trochę) nie zamierzam wystawiać czubka nosa z domu przez następne kilka dni — będę pewnie postował odgrzewańce z tego spaceru