Od dłuższego czasu chciałem nieco mocniej wyróżnić najnowszy post na stronie głównej, ale jakoś nie bardzo mogłem się zebrać, żeby do tego przysiąść. Szczęśliwie ostatnimi dniami znalazłem nieco natchnienia i odpaliłem Photoshopa, a zaraz potem Notepada++
. Efekt nawet całkiem mi odpowiada (póki co).
Tym razem, dla odmiany, zapędziłem do roboty WordPressowe Custom Fields (do obrazka przy najnowszym poście). Czytaj dalej




Najwyraźniej nie ja jedyny czułem daleko idącą odrazę do przedpotopowych ikon OpenOffice’a, rodem z Windowsa 3.1, bo niedawno trafiłem na projekt, który postanowił temu zaradzić. Chłopaki na 