Kilka leśnych pstryków. Dzięki v za umożliwienie
Czytaj dalej
Tag Archives: weekend
Weekend w Uroczysku w Laskówce
Niecały tydzień temu mieliśmy przyjemność z Asią spędzić weekend w Uroczysku – ślicznym domku w Dolinie Kłodzkiej. Czekałem na ten wyjazd dość długo, więc i oczekiwania zdążyły narosnąć dość wysoko. Na szczęście rzeczywistości udało się nawet nieco je przerosnąć
Czytaj dalej
Tęczowy Szlak
Ech, jak zwykle poniewczasie dowiedziałem się, że będzie jakaś impreza w Oławie… trafiliśmy tam z Asią zupełnie przypadkiem, na spacerze… A szkoda, bo było duuużo fajniejszych rzeczy do focenia (choć o niefotogenicznej porze) — m.in. rekonstrukcja bitwy z II wojny!
No nic… może innym razem.
Na zdjęciach kapela Orzeł z Lublina (przynajmniej zgodnie z tym, co byłem w stanie wydedukować z info na OSI).
PS. 35mm to jednak nienajlepsze szkło koncertowe
Ale i tak… FF daje mnóóóóóstwo pola do popisu w postprodukcji. A i 12MP wcale nie jest zbyt małą ilością do ostrego cropowania, jakby co… (przynajmniej imho).
Nowa część Arboretum
Jeszcze a propos ostatniej fotki: nowootwarta (ja przynajmniej jej ostatnio nie widziałem) część Arboretum w Wojsławicach. Widać, że trochę jeszcze tutaj mają do zrobienia, ale już teraz jest to świetne miejsce żeby przyjechać i posiedzieć sobie na trawce, nad wodą, w otoczeniu ciekawych roślin.
Asia i jej ulubiony kolor
Pre-majówka
W niedzielę udało nam się wyrwać na godzinkę na kocyk nad rzeką. Miło sobie tak poleżeć słuchając szumu rzeki…. i starając się nie słyszeć gadek głupkowatych, zakapturzonych nastolatków, szczekania psa wędkarza, warkotu samochodu kogoś, kto podjechał się ujarać po drugiej stronie
Ale cóż, sądząc po najbliższych prognozach pogody, może się okazać, że lepszej majówki już i tak nie będzie…
Yo wujek!
Kościół w Przylesiu Dolnym
Śluza na Odrze – w stronę Oławy
Kolejna panorama z tego dnia — tym razem w przeciwną stronę.
Śluza na Odrze
Kiedy jechaliśmy w sobotę na długo oczekiwane spotkanie z Danielem, okazało się, ze będziemy musieli na niego chwilę poczekać. Jako że jechaliśmy akurat po niego, trafiła się zatem okazja zrobić szybką panoramkę w miejscu, w którym bywam raczej rzadko (a szkoda, bo okoliczności przyrody są w tym rejonie cokolwiek miłe — koniec końców, niedaleko jest rezerwat).













