<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:ymaps="http://api.maps.yahoo.com/Maps/V2/AnnotatedMaps.xsd">

<channel>
	<title>Kamilpelka.com &#187; Windows</title>
	<atom:link href="http://kamilpelka.com/tag/windows/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kamilpelka.com</link>
	<description>Co widzę w obiektywie, TV i monitorze...</description>
	<lastBuildDate>Wed, 04 Jan 2012 15:48:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Komodo Edit + Prefixr</title>
		<link>http://kamilpelka.com/2011/08/17/komodo-edit-prefixr/</link>
		<comments>http://kamilpelka.com/2011/08/17/komodo-edit-prefixr/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Aug 2011 10:06:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil</dc:creator>
				<category><![CDATA[Technika]]></category>
		<category><![CDATA[CURL]]></category>
		<category><![CDATA[Komodo Edit]]></category>
		<category><![CDATA[productivity]]></category>
		<category><![CDATA[software]]></category>
		<category><![CDATA[web]]></category>
		<category><![CDATA[webdevelopment]]></category>
		<category><![CDATA[Windows]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kamilpelka.com/?p=2230</guid>
		<description><![CDATA[Każdy kto ma do czynienia z kodowaniem CSS wie, jaki to ból korzystać z tych właściwości CSS3, które w różnych przeglądarkach wymagają różnych &#8222;prefixów producenckich&#8221; (-moz-, -webkit- etc.). Nie dość tego &#8212; na przestrzeni kilku wersji danej przeglądarki potrafiła się &#8230; <a href="http://kamilpelka.com/2011/08/17/komodo-edit-prefixr/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Każdy kto ma do czynienia z kodowaniem CSS wie, jaki to ból korzystać z tych właściwości CSS3, które w różnych przeglądarkach wymagają różnych &#8222;prefixów producenckich&#8221; (-moz-, -webkit- etc.). Nie dość tego &#8212; na przestrzeni kilku wersji danej przeglądarki potrafiła się całkowicie zmieniać implementacja formatu danej właściwości (jak było np. z linear-gradientem w Webkicie).</p>
<p>Wiąże się to oczywiście z faktem, że póki co wspomniane właściwości CSS nie są jeszcze częścią oficjalnej, ostatecznej specyfikacji, dlatego póki co producenci przeglądarek w taki sposób sobie je &#8222;testują&#8221;. Ale jeśli ktoś chce z tych możliwości korzystać już dzisiaj, stoi przed nim spore wyzwanie związane z napisaniem kodu kompatybilnego ze wszystkimi aplikacjami. Można oczywiście pomagać sobie &#8222;ręcznie&#8221; &#8212; korzystając chociażby z <a href="http://caniuse.com/">http://caniuse.com/</a> .</p>
<p>Na szczęście pojawiła się niedawno webowa aplikacja <a href="http://prefixr.com/">http://prefixr.com</a> &#8211; w której można wkleić fragment kodu sformatowanego tylko wg. oficjalnej propozycji specyfikacji, np:</p>

<div class="wp_syntax"><div class="code"><pre class="css" style="font-family:monospace;">body
<span style="color: #00AA00;">&#123;</span>
  border-radius<span style="color: #00AA00;">:</span><span style="color: #933;">5px</span><span style="color: #00AA00;">;</span>
<span style="color: #00AA00;">&#125;</span></pre></div></div>

<p>A ona wypluje nam kod z wszystkimi wariantami dla popularnych przeglądarek <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/happy.png' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>

<div class="wp_syntax"><div class="code"><pre class="css" style="font-family:monospace;">body <span style="color: #00AA00;">&#123;</span>
  -webkit-border-radius<span style="color: #00AA00;">:</span> <span style="color: #933;">5px</span><span style="color: #00AA00;">;</span>
  -khtml-border-radius<span style="color: #00AA00;">:</span> <span style="color: #933;">5px</span><span style="color: #00AA00;">;</span>
  -moz-border-radius<span style="color: #00AA00;">:</span> <span style="color: #933;">5px</span><span style="color: #00AA00;">;</span>
  border-radius<span style="color: #00AA00;">:</span> <span style="color: #933;">5px</span><span style="color: #00AA00;">;</span>
<span style="color: #00AA00;">&#125;</span></pre></div></div>

<p>Fajne? Pewnie, że fajne. Ale &#8222;fajność&#8221; idzie znacznie dalej. Twórcy tej jakże użytecznej aplikacji udostępniają także API oraz <a href="http://prefixr.com/api/usage/">przykłady wykorzystania go w różnych edytorach programistycznych</a>. Niestety widać wyraźnie, że preferują Maca &#8212; co znaczy, że nie ma np. na liście mojego ulubionego edytora, Komodo Edit. Na szczęście, można wykorzystać ich wskazówki i zrobić to samemu w bardzo prosty sposób.</p>
<div id="attachment_2235" class="wp-caption aligncenter" style="width: 425px"><a href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2011/08/1.jpg"><img class="size-full wp-image-2235" title="Krok 1." src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2011/08/1.jpg" alt="Otwieramy Toolboxa, klikamy PPM i wybieramy &quot;Add&quot; &raquo; &quot;New Command...&quot;" width="415" height="498" /></a><p class="wp-caption-text">Otwieramy Toolboxa, klikamy PPM i wybieramy &quot;Add&quot; &raquo; &quot;New Command...&quot;</p></div>
<div id="attachment_2239" class="wp-caption aligncenter" style="width: 779px"><a href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2011/08/2.jpg"><img class="size-full wp-image-2239" title="Krok 2." src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2011/08/2.jpg" alt="W polu &quot;Command&quot; wklejamy:" width="769" height="631" /></a><p class="wp-caption-text">W polu &quot;Command&quot; wklejamy:</p></div>

<div class="wp_syntax"><div class="code"><pre class="shell" style="font-family:monospace;">curl -sSd css=&quot;%S&quot; http://prefixr.com/api/index.php</pre></div></div>

<div id="attachment_2236" class="wp-caption aligncenter" style="width: 499px"><a href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2011/08/3.jpg"><img class="size-full wp-image-2236" title="Krok 3." src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2011/08/3.jpg" alt="Jeśli chcemy mieć przypisany skrót klawiszowy (a chcemy), przechodzimy do zakładki &quot;Key Binding&quot; i wpisujemy wybrany skrót. Ja wybrałem Ctrl+L, R." width="489" height="310" /></a><p class="wp-caption-text">Jeśli chcemy mieć przypisany skrót klawiszowy (a chcemy), przechodzimy do zakładki &quot;Key Binding&quot; i wpisujemy wybrany skrót. Ja wybrałem Ctrl+L, R.</p></div>
<div id="attachment_2237" class="wp-caption aligncenter" style="width: 240px"><a href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2011/08/4.jpg"><img class="size-full wp-image-2237" title="Krok 4." src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2011/08/4.jpg" alt="Czas na test. Wpisujemy jakąś prostą deklarację w oknie edytora, zaznaczamy…" width="230" height="123" /></a><p class="wp-caption-text">Czas na test. Wpisujemy jakąś prostą deklarację w oknie edytora, zaznaczamy…</p></div>
<div id="attachment_2238" class="wp-caption aligncenter" style="width: 332px"><a href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2011/08/5.jpg"><img class="size-full wp-image-2238" title="Krok 5." src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2011/08/5.jpg" alt="Wciskamy Ctrl+L, a potem R… i voila!" width="322" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Wciskamy Ctrl+L, a potem R… i voila!</p></div>
<p>Acha, żeby to zadziałało, w systemie musi być zainstalowany cURL (chociażby stąd: <a href="http://curl.haxx.se/">http://curl.haxx.se/</a> ), a adres jego pliku wykonywalny musi być w zmiennej systemowej PATH (jak mniemam &#8212; ja przypadkiem już miałem zainstalowanego cURLa z inną aplikacją, więc u mnie działało &#8222;na dotyk&#8221;).</p>
<p>I ostatnia sprawa: Prefixr nie radzi sobie niestety z co bardziej specyficznymi deklaracjami. Nie rozwinie nam niestety np:</p>

<div class="wp_syntax"><div class="code"><pre class="css" style="font-family:monospace;">border-bottom-left-radius<span style="color: #00AA00;">:</span> <span style="color: #933;">5px</span><span style="color: #00AA00;">;</span></pre></div></div>

<p>Ale po pierwsze, da się samemu ekstrapolować już potrzebne prefixy z rozwinięcia podstawowej wersji deklaracji, a po drugie &#8212; mam nadzieję, że będą konsekwentnie usprawniać aplikację.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kamilpelka.com/2011/08/17/komodo-edit-prefixr/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Backup playlist w Winamp</title>
		<link>http://kamilpelka.com/2010/02/11/backup-playlist-w-winamp/</link>
		<comments>http://kamilpelka.com/2010/02/11/backup-playlist-w-winamp/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 16:57:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil</dc:creator>
				<category><![CDATA[Technika]]></category>
		<category><![CDATA[backup]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[productivity]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[software]]></category>
		<category><![CDATA[vista]]></category>
		<category><![CDATA[Winamp]]></category>
		<category><![CDATA[Windows]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kamilpelka.com/?p=1102</guid>
		<description><![CDATA[Miałem nadzieję, że po niedawnej reinstalacji Windowsa udało mi się już przywrócić kompa do stanu wyjściowego (z niewielkimi perypetiami). Okazuje się jednak, że zapomniałem o jeszcze jednej rzeczy. Nie zapisałem sobie nigdzie playlist ani zakładek z Winampa. A ten, niestety, &#8230; <a href="http://kamilpelka.com/2010/02/11/backup-playlist-w-winamp/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miałem nadzieję, że po niedawnej reinstalacji Windowsa udało mi się już przywrócić kompa do stanu wyjściowego (z <a href="http://kamilpelka.com/2010/01/29/php-5-3-1-apache-2-2-mysql-5-problem/">niewielkimi perypetiami</a>). Okazuje się jednak, że zapomniałem o jeszcze jednej rzeczy. Nie zapisałem sobie nigdzie playlist ani zakładek z Winampa. A ten, niestety, pod pewnymi względami został jeszcze w latach &#8217;90 &#8212; i nie ma tak prostej funkcji, jak automatyczny backup list gdzieś online (ręczne eksportowanie list do .m3u przy każdej zmianie playlisty jak dla mnie zupełnie nie rozwiązuje tej sprawy). Dzięki temu też pozbyłem się kilku dłuuugich i nie bez trudu zbudowanych playlist.<span id="more-1102"></span></p>
<p>Cóż, mądry Polak po szkodzie (jak zwykle). Chwila poszukiwań pokazuje, że nie jestem oczywiście osamotniony w tych problemach. Co natomiast zdumiewa &#8211; nie ma żadnego choćby pisanego przez osoby trzecie plugina, który rozwiązywałby ten problem (a przynajmniej ja nic takiego nie mogłem znaleźć). Okazuje się, że trzeba sobie radzić samemu.</p>
<p>Zaczynamy od znalezienia miejsca, w kórym Winamp przechowuje dane.</p>
<p><strong>Na Win2k/XP</strong>:<br />
C:\Documents and Settings\(username)\Application Data\Winamp</p>
<p><strong>Na Vista (i pewnie w Windows 7)</strong>:<br />
C:\Users\(username)\AppData\Roaming\Winamp</p>
<p>Pliki które na interesują to:</p>
<ul>
<li><strong>Winamp.bm</strong> &#8212; zakładki,</li>
<li><strong>Winamp.m3u</strong>, <strong>winamp.m3u8</strong> &#8212; aktualnie odtwarzana lista (oba pliki zawierają akurat u mnie to samo, nie jestem więc pewien, który tak naprawdę się liczy),</li>
<li><strong>links.xml</strong> &#8212; linki,</li>
<li><strong>Plugins/ml/main.dat</strong> &#8212; ratingi i licznik odtworzeń,<strong></strong></li>
<li><strong>Plugins/ml/</strong><strong>main.idx</strong> &#8212; plik indeksowy ratingów i licznika odtworzeń,</li>
<li><strong>Plugins/ml/</strong><strong>recent.dat</strong> &#8212; Historia odtwarzania</li>
<li><strong>Plugins/ml/</strong><strong>recent.idx</strong> &#8212; Plik indeksowy historii odtwarzania,</li>
<li><strong>Plugins/ml/</strong><strong>*.m3u8</strong> &#8212; Wszystkie playlisty &#8222;zapisane&#8221; w Bibliotece Mediów (tak, losowane nazwy tych plików to był naprawdę świetny pomysł, Nullsoft!),</li>
<li><strong><strong>Plugins/ml/</strong>playlists.xml</strong> &#8211;Plik indeksowy playlist zapisanych w Bilbiotece Mediów</li>
</ul>
<p>No tak, ale co daje znajomość plików, jeśli i tak trzeba je ręcznie backupować? Tutaj z pomocą przychodzi (przynajmniej mi) program, którego i tak używam codziennie &#8212; <a href="http://www.2brightsparks.com/downloads.html#freeware">SyncBack</a>.</p>
<p>Nie będę się rozpisywał krok po kroku jak skonfigurować zadanie i ustawić harmonogram, bo program prowadzi za rączkę &#8212; pokażę tylko dwa screeny z co istotniejszymi ustawieniami:</p>
<p><a rel="prettyPhoto[winamp]" href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2010/02/syncback_winamp_1.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1129" title="syncback_winamp_1" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2010/02/syncback_winamp_1-700x563.jpg" alt="Zaawansowane ustawienia zadania" width="700" height="563" /></a></p>
<p><a rel="prettyPhoto[winamp]" href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2010/02/syncback_winamp_2.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1130" title="syncback_winamp_2" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2010/02/syncback_winamp_2-700x563.jpg" alt="Filtr plików" width="700" height="563" /></a></p>
<p>Źródło: <a href="http://explorerstreet.blogspot.com/2009/07/how-to-backup-winamp-song-ratings-and.html">explorerstreet.blogspot.com</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kamilpelka.com/2010/02/11/backup-playlist-w-winamp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PHP 5.3.1 + Apache 2.2 + MySQL 5 = problem</title>
		<link>http://kamilpelka.com/2010/01/29/php-5-3-1-apache-2-2-mysql-5-problem/</link>
		<comments>http://kamilpelka.com/2010/01/29/php-5-3-1-apache-2-2-mysql-5-problem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 Jan 2010 13:12:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil</dc:creator>
				<category><![CDATA[Technika]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[productivity]]></category>
		<category><![CDATA[software]]></category>
		<category><![CDATA[vista]]></category>
		<category><![CDATA[web]]></category>
		<category><![CDATA[webdevelopment]]></category>
		<category><![CDATA[Windows]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kamilpelka.com/?p=1092</guid>
		<description><![CDATA[Miałem dziś wątpliwą przyjemność reinstalowania Windowsa po 2 latach nieprzerwanej pracy na jednej instalacji Visty (sic!). Jak zwykle, nie obyło się bez problemów. Zwykle w takich przypadkach zaskakują mnie coraz to nowe problemy wynikające z łączenia nowych wersji Apache&#8217;a, PHP &#8230; <a href="http://kamilpelka.com/2010/01/29/php-5-3-1-apache-2-2-mysql-5-problem/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miałem dziś wątpliwą przyjemność reinstalowania Windowsa po 2 latach nieprzerwanej pracy na jednej instalacji Visty (sic!). Jak zwykle, nie obyło się bez problemów. Zwykle w takich przypadkach zaskakują mnie coraz to nowe problemy wynikające z łączenia nowych wersji Apache&#8217;a, PHP i MySQLa.</p>
<p>Tym razem efekt był dość ciekawy. Po bezproblemowym odpaleniu wszystkiego i próbie uruchomienia w przeglądarce PhpMyAdmina &#8211; zawiecha. Strona ładuje się w nieskończoność. Log w Apache&#8217;u nie pokazuje żadnych sensowych wskazówek.<span id="more-1092"></span></p>
<p>Na szczęście chwila Googlania wskazała <a href="http://uk.php.net/manual/en/function.mysql-connect.php#94316">właściwy trop</a> &#8212; przyznam, że sam na to bym nie wpadł.</p>
<div id="attachment_1094" class="wp-caption aligncenter" style="width: 710px"><a href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2010/01/hosts.png" rel="prettyPhoto"><img class="size-medium wp-image-1094" title="hosts" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2010/01/hosts-700x412.png" alt="" width="700" height="412" /></a><p class="wp-caption-text">Wykomentować jedną linię w pliku hosts</p></div>
<p>Czyli &#8212; w C:\Windows\System32\Drivers\etc\hosts trzeba wykomentować/usunąć linię:</p>

<div class="wp_syntax"><div class="code"><pre class="bash" style="font-family:monospace;">::<span style="color: #000000;">1</span>             localhost</pre></div></div>

<p>upewniając się jednocześnie, że jest tam cały czas:</p>

<div class="wp_syntax"><div class="code"><pre class="bash" style="font-family:monospace;">127.0.0.1       localhost</pre></div></div>

<p>od siebie jeszcze dodam, że po tym dobrze jest z konsoli wyczyścić cache DNS:</p>

<div class="wp_syntax"><div class="code"><pre class="dos" style="font-family:monospace;">ipconfig /flushdns</pre></div></div>

<p>i oczywiście zrestartować Apache&#8217;a. U mnie pomogło <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/happy.png' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kamilpelka.com/2010/01/29/php-5-3-1-apache-2-2-mysql-5-problem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Photomatix HDR &#8211; RAW vs. JPEG</title>
		<link>http://kamilpelka.com/2009/11/21/photomatix-hdr-raw-vs-jpeg/</link>
		<comments>http://kamilpelka.com/2009/11/21/photomatix-hdr-raw-vs-jpeg/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Nov 2009 15:10:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil</dc:creator>
				<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[grafika]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[productivity]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[software]]></category>
		<category><![CDATA[test]]></category>
		<category><![CDATA[Windows]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kamilpelka.com/?p=998</guid>
		<description><![CDATA[Pierwotnie tytuł tego posta miał brzmieć &#8222;Photomatix vs. Enfuse&#8221;, ale w trakcie przygotowywania sobie materiałów zobaczyłem, że sprawy nie do końca mają się tak, jak sądziłem. Ale od początku &#8211; w czasie obrabiania fotek z niedawnego spaceru (a konkretniej w &#8230; <a href="http://kamilpelka.com/2009/11/21/photomatix-hdr-raw-vs-jpeg/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwotnie tytuł tego posta miał brzmieć &#8222;Photomatix vs. Enfuse&#8221;, ale w trakcie przygotowywania sobie materiałów zobaczyłem, że sprawy nie do końca mają się tak, jak sądziłem.</p>
<p>Ale od początku &#8211; w czasie obrabiania fotek z <a href="http://kamilpelka.com/2009/11/16/wodospad-na-odrze/">niedawnego spaceru</a> (a konkretniej w czasie robienia HDRa z 3 ujęć w Photomatiksie) zauważyłem ciekawą rzecz. Załadowałem bezpośrednio 3 RAWy (.CR2 &#8211; z mojego 50d) do Photomatixa i kliknąłem dwa kolejne buttony prowadzące prosto do tonemappingu. Moim oczom ukazał się ten oto powalający rezultat:</p>
<p><div id="attachment_1011" class="wp-caption aligncenter" style="width: 710px"><a rel="prettyPhoto[photomatix]" href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/11/photomatix_hdr_raw.jpg"><img class="size-medium wp-image-1011" title="Photomatix - HDR z RAWów" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/11/photomatix_hdr_raw-700x466.jpg" alt="Photomatix - HDR z RAWów" width="700" height="466" /></a><p class="wp-caption-text">Photomatix - HDR z RAWów</p></div><span id="more-998"></span></p>
<p>No ok, bracketing był dość standardowy (-2,0,+2 EV), scena wprawdzie trochę kontrastowa, ale bez przesady &#8211; żeby aż TAK sobie nie poradził z tym słońcem??</p>
<p>Pomyślałem zatem, że sprawdzimy <a href="http://wiki.panotools.org/Enfuse">Enfuse</a>. Nie wiem wprawdzie, czym różni się &#8222;fuzja&#8221; ekspozycji od &#8222;HDR&#8221; &#8211; na poziomie teoretyczno-algorytmicznym &#8212; dla mnie ważne jest, żeby rozciągało rozpiętość tolalną <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/tongue.png' alt=':p' class='wp-smiley' /> . Oto efekt.</p>
<div id="attachment_1008" class="wp-caption aligncenter" style="width: 710px"><a rel="prettyPhoto[photomatix]" href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/11/enfuse.jpg"><img class="size-medium wp-image-1008" title="Fuzja ekspozycji za pomocą EnfuseGUI" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/11/enfuse-700x466.jpg" alt="Fuzja ekspozycji za pomocą EnfuseGUI" width="700" height="466" /></a><p class="wp-caption-text">Fuzja ekspozycji za pomocą EnfuseGUI</p></div>
<p>No cóż, o niebo (nomen omen) lepiej, prawda? Znacznie bardziej przyzwoity start do dalszych obróbek.</p>
<p>I właściwie tu miałem skończyć posta, gdyby nie fakt, że przed momentem sprawdziłem inne podejście w Photmatiksie. Mianowicie zamiast ładować bezpośrednio RAWy &#8212; najpierw je wywołałem w Adobe Camera Raw (na kompletnie defaultowych ustawieniach), a dopiero powstałe w ten sposób JPEGi użyłem w Photomatiksie do wygenerowania HDRa.</p>
<p>Jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem to:</p>
<div id="attachment_1010" class="wp-caption aligncenter" style="width: 710px"><a rel="prettyPhoto[photomatix]" href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/11/photomatix_hdr_jpeg.jpg"><img class="size-medium wp-image-1010" title="Photomatix - HDR, ale z JPEGów" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/11/photomatix_hdr_jpeg-700x466.jpg" alt="Photomatix - HDR, ale z JPEGów" width="700" height="466" /></a><p class="wp-caption-text">Photomatix - HDR, ale z JPEGów</p></div>
<p>Hmmm. Wyglądałoby zatem na to, że Photomatix ma niewąsko skaszanione wywoływanie RAWów. Inaczej tego sobie wytłumaczyć nie mogę.</p>
<p>Zwracam przy okazji uwagę, że w jasnych tonach między gałęziami drzewa <strong>Photomatix poradził sobie tutaj dużo lepiej, niż Enfuse</strong> (przypominam &#8212; oba programy na &#8222;defaultach&#8221;). Wygląda to tak, jakby Enfuse operował na duuużo większym &#8222;promieniu&#8221; pixeli, stąd takie halo. Być może można to jakoś obejść suwając suwaczkami w EnfuseGUI, ale ja za bardzo nie lubię się w ten sposób bawić <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/wink.png' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>I na koniec bonus &#8212; Photomatix, ale robiący &#8222;fuzję&#8221; zamiast HDRa (też z JPEGów &#8212; RAWów już odechciało mi się w nim testować):</p>
<div id="attachment_1009" class="wp-caption aligncenter" style="width: 710px"><a rel="prettyPhoto[photomatix]" href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/11/photomatix_fusion_jpeg.jpg"><img class="size-medium wp-image-1009" title="Photomatix - fuzja" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/11/photomatix_fusion_jpeg-700x466.jpg" alt="Photomatix - fuzja" width="700" height="466" /></a><p class="wp-caption-text">Photomatix - fuzja</p></div>
<p>Cóż, wygląda więc na to, że na przyszłość będę musiał jednak znów rozważyć Photomatixa do składania HDRów/fuzji ekspozycji (choćby ze względu na lepsze efekty w drzewach <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/wink.png' alt=';)' class='wp-smiley' /> ). Muszę tylko pamiętać, żeby nigdy nie ładować do niego RAWów&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kamilpelka.com/2009/11/21/photomatix-hdr-raw-vs-jpeg/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gmail vs. Thunderbird</title>
		<link>http://kamilpelka.com/2009/05/06/gmail-vs-thunderbird/</link>
		<comments>http://kamilpelka.com/2009/05/06/gmail-vs-thunderbird/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 May 2009 15:15:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil</dc:creator>
				<category><![CDATA[Technika]]></category>
		<category><![CDATA[firefox]]></category>
		<category><![CDATA[GUI]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[productivity]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[software]]></category>
		<category><![CDATA[test]]></category>
		<category><![CDATA[vista]]></category>
		<category><![CDATA[web]]></category>
		<category><![CDATA[Windows]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kamilpelka.com/?p=550</guid>
		<description><![CDATA[Od kiedy w ogóle korzystam z poczty elektronicznej (a będzie to już ładnych parę lat) wypróbowałem chyba większość co popularniejszych programów klienckich -- Outlook, Outlook Express, The Bat, Thunderbird -- żeby na ostatnie kilka lat zatrzymać się na tym ostatnim. <a href="http://kamilpelka.com/2009/05/06/gmail-vs-thunderbird/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od kiedy w ogóle korzystam z poczty elektronicznej (a będzie to już ładnych parę lat) wypróbowałem chyba większość co popularniejszych programów klienckich &#8212; Outlook, Outlook Express, The Bat, Thunderbird &#8212; żeby na ostatnie kilka lat zatrzymać się na tym ostatnim. TB ma właściwie wszystko, co potrzeba &#8212; z jednym wyjątkiem, różniącym go od siostrzanego Firefoxa &#8212; aktywnego developmentu.<span id="more-550"></span></p>
<p>Thunderbird starzeje się właściwie w oczach. Wciąż ten sam zestaw funkcjonalności, prawdziwie użytecznych wtyczek jak na lekarstwo (znowu, w przeciwieństwie to Fx&#8217;a), wyszukiwanie wiadomości nie działało tam chyba nigdy i pewnie już nie będzie. Wprawdzie niby idzie wersja trzecia, ale idzie tak już od maja 2008, a wśród wypisywanych w kolejnych press releasach <a href="http://www.mozillamessaging.com/en-US/thunderbird/3.0a1/releasenotes/">ficzersach</a> <a href="http://www.mozillamessaging.com/en-US/thunderbird/3.0a2/releasenotes/">próżno</a> <a href="http://www.mozillamessaging.com/en-US/thunderbird/3.0a3/releasenotes/">szukać</a> <a href="http://www.mozillamessaging.com/en-US/thunderbird/3.0b1/releasenotes/">czegoś</a> <a href="http://www.mozillamessaging.com/en-US/thunderbird/3.0b2/releasenotes/">rewolucyjnego</a>. Że w końcu Addon-Manager zostanie doprowadzony do stanu w jakim Fx jest od nie wiem sam już kiedy? Że zakładki będą? Że w Address Booku będzie&#8230; pole na podanie daty urodzin  <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/lol.png' alt=':lol:' class='wp-smiley' /> ? Litości&#8230;</p>
<p>Patrząc na to wszystko i mimo wysiłku nie mogąc dostrzec jakiejś sensownej myśli przewodniej czy choćby pomysłu na przyszłość Thunderbirda u ekipy Mozilli &#8211; zdecydowałem się zaryzykować i po raz pierwszy powierzyć moją cenną korespondencję pocztową w ręce największego dziś chyba providera pocztowego &#8212; Google&#8217;a.</p>
<p>Skłamałbym twierdząc, że nie miałem żadnych obaw przed tym krokiem. Powodów nie brakowało &#8211; od wydajności interfejsu webowego przy dużej ilości i to niemałych maili po niewiedzę kto właściwie ma dostęp do zawartości mojej poczty (teorie spiskowe teoriami spiskowymi &#8212; ale nikt mi nie powie, że choćby żeby rozpoznać spam, wielkie G nie skanuje treści maili&#8230;). Ale potencjalne korzyści w końcu mnie przekonały &#8212; to chyba najaktywniej rozwijany i wciąż ulepszany klient pocztowy na planecie.</p>
<p>Używam Gmaila już ponad dwa tygodnie, mam zatem chyba perspektywę niezbędną do porównania go z TB. Przyszedł zam czas, żeby powiedzieć</p>
<h4>co mi się podoba w Gmailu</h4>
<p>No to jedziemy:</p>
<h5>Zwolnienie lokalnych zasobów</h5>
<p>Odstawiając klienta desktopowego zyskałem:</p>
<ul>
<li>ponad połowę mojego drugiego monitora (dotychczas zajętą otwartym Thunderbirdem),</li>
<li>kilkadziesiat MB wciąż zajętej pamięci RAM,</li>
<li>2 x circa 2 GB na dysku twardym (poczta + codzienny backup).</li>
</ul>
<h5>Tagowanie wiadomości</h5>
<div id="attachment_564" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"><a rel="prettyPhoto[tb]" title="Używanie etykiet w Gmailu do oznaczania projektów, stanu wykonania zadania itp." href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/05/labels.jpg"><img class="size-medium wp-image-564" title="Etykiety w Gmailu" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/05/labels-300x132.jpg" alt="Używanie etykiet w Gmailu do oznaczania projektów, stanu wykonania zadania itp." width="300" height="132" /></a><p class="wp-caption-text">Używanie etykiet w Gmailu do oznaczania projektów, stanu wykonania zadania itp.</p></div>
<p>Tej części obawiałem się dość mocno. Byłem bardzo przyzwyczajony do drzewiastej struktury katalogów, jaką wypracowałem sobie po latach pracy w TB. A trzeba dodać, że służył mi jako swego rodzaju CRM &#8212; miałem folder z projektami nad którymi pracujemy, w nim osobne podfoldery dla klientów, w nich z kolei katalogi na dyskusje o każdym osobnym projekcie itd. Do tego używałem jeszcze etykiet dla oznaczania statusów poszczególnych maili: &#8222;Do zrobienia&#8221;, &#8222;Czekam na odpowiedź&#8221;, &#8222;W trakcie&#8221; itd. Nie wiedziałem na ile dobrze uda mi się przełożyć ten system na &#8222;płaską&#8221; strukturę tagów.</p>
<p>Okazało się, że poszło to nadzwyczaj dobrze &#8211; a przy okazji wyszła jedna zaleta tagowania, o której wcześniej nie pomyślałem &#8211; w przeciwieństwie do struktury drzewiastej folderów &#8211; dzięki tagom mogę przypisać daną dyskusję do więcej niż jednego projektu. Ponadto dzięki możliwości kolorowania tagów jedne projekty mogę sobie oznaczyć jako &#8222;aktywne&#8221;, inne jako tylko &#8222;utrzymywane&#8221;. Jeszcze inne kolory przewidziałem dla statusów wiadomości &#8212; zielona &#8222;Czekam na odpowiedź&#8221;, czerwona &#8222;Pilne&#8221;, niebieska &#8222;Do zrobienia&#8221; itd. Do tego tagi &#8222;statusowe&#8221; zaczynam od wykrzyknika, dzięki czemu mam je na samym początku w menu tagów &#8211; co przyspiesza oznaczanie stanów poszczególnych projektów.</p>
<h5>Grupowanie maili w dyskusje</h5>
<div id="attachment_571" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a rel="prettyPhoto[tb]" href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/05/discussion.jpg"><img class="size-medium wp-image-571" title="Dyskusje w Gmailu" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/05/discussion-300x105.jpg" alt="Grupowanie maili w całe dyskusje" width="300" height="105" /></a><p class="wp-caption-text">Grupowanie maili w całe dyskusje</p></div>
<p>To druga cecha Gmaila, która budziła wcześniej moje ogromne wątpliwości. Thunderbird ma wprawdzie widok, który w założeniu ma chyba robić coś podobnego, ale spróbowałem z niego skorzystać tylko raz &#8212; jak zobaczyłem, jaki pieprznik się robi &#8211; dałem sobie spokój i od tamtej pory maile oglądałem w formie, w jakiej tradycjnie prezentowane były od początku bodaj istnienia poczty elektronicznej &#8212; wylistowane pojedynczo, po dacie nadania.</p>
<p>I tutaj znowu G zaskoczył mnie cokolwiek pozytywnie. Grupowanie działa nadspodziewanie dobrze (jednak przy założeniu, że moi korespondenci nie grzebią przy temacie maila podczas odpowiadania &#8212; co dzieje się jednak bardzo rzadko). Po wymianie kilkunastu wiadomości cała dyskusja zaczyna przypominać formą rozmowę z komunikatora internetowego &#8211; co jest dość wygodne kiedy chce się prześledzić przebieg wymiany zdań (a taka możliwość jest nie do przecenienia jeśli mówimy o wykorzystaniu poczty elektronicznej jako formy komunikacji przy pracy nad projektami).</p>
<h5>Wydajność</h5>
<p>Aplikacje webowe z reguły nie są za szybkie (przynajmniej w porównaniu do natywnego software&#8217;u desktopowego). Gmail jednak miło mnie zaskoczył. Ewidentnie widać, że programiści G znają się na optymalizacji javascriptu. Mój Firefox ma jednocześnie aktywnych 28 (!) rozszerzeń, a mimo to w niektórych przypadkach Gmail działa mi szybciej, niż Thunderbird w analogicznych sytuacjach (np. otwieranie zawartości dużego maila z kilkoma sporymi załącznikami). Podobnie ma się rzecz z innymi operacjami &#8211; nadawanie etykiet, przechodzenie między folderami, autozapis nowego maila &#8211; wszystko dzieje się nadspodziewanie szybko.</p>
<h5>Google Labs + addony Firefoxa</h5>
<p>Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie &#8212; nie ma właściwie tygodnia, żeby zespół G nie dorzucał jakiejś nowej funkcjonalności do Labs. Choć dlaczego niektóre z nich nie są częścią podstawowych możliwości (jak np. osadzanie w mailach obrazków) &#8212; ciężko stwierdzić.</p>
<div id="attachment_576" class="wp-caption aligncenter" style="width: 160px"><a rel="prettyPhoto[tb]" href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/05/labs.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-576" title="Google Labs" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/05/labs-150x150.jpg" alt="Dodatkowe funkcjonalności Gmaila w Google Labs" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Dodatkowe funkcjonalności Gmaila w Google Labs</p></div>
<p>Jednym z fajniejszych bajerów z Labs jest np. automatyczne rozpoznawanie odnośników do Picasa Web Albums osadzonych w mailu i automatyczne dodawanie odpowiednich miniaturek pod mailem:</p>
<div id="attachment_585" class="wp-caption aligncenter" style="width: 309px"><a rel="prettyPhoto[tb]" href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/05/labs_2.jpg"><img class="size-medium wp-image-585" title="Picasa Web Albums w Gmail" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/05/labs_2-299x148.jpg" alt="Picasa Web Albums w Gmail" width="299" height="148" /></a><p class="wp-caption-text">Picasa Web Albums w Gmail</p></div>
<p>Jeszcze szczęśliwsi mogą być użytkownicy Firefoxa korzystający z Gmaila &#8212; a to dzięki świetnemu dodatkowi <a href="https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/6076">Better Gmail 2</a>, który dodaje kilka fajnych smaczków (jak np. ikony załączników zależne od rzeczywistego typu pliku czy pokazywanie na faviconie ilości nieprzeczytanych maili w skrzynce).</p>
<div id="attachment_581" class="wp-caption aligncenter" style="width: 348px"><img class="size-full wp-image-581" title="Better Gmail 2" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/05/better_gmail_2.png" alt="Better Gmail 2" width="338" height="306" /><p class="wp-caption-text">Better Gmail 2</p></div>
<p>Zresztą ciekawych dodatków do Firefoxa poprawiających pracę w Gmailu jest więcej:</p>
<ul>
<li><a href="https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/8257">Xoopit</a> &#8211; przeglądarka fotek i video w poczcie</li>
<li><a href="https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/1320">Gmail Manager</a> &#8211; powiadamiacz o nowej poczcie</li>
<li>i <a href="https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/search?q=gmail&amp;cat=all&amp;show=20">jeszcze kilka innych</a> <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/wink.png' alt=';)' class='wp-smiley' /> </li>
</ul>
<p>Ale żeby nie było, że wszystko jest tak różowe &#8211; teraz</p>
<h4>co w Gmail mi się nie podoba</h4>
<p>No cóż &#8212; coś musiało się znaleźć  <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/biggrin.png' alt=':D' class='wp-smiley' /> .</p>
<h5>Załączniki</h5>
<p>A właściwie operacje na nich. Jestem przyzwyczajony do tego, że przechodzi przeze mnie spora ilość korespondencji między różnymi osobami. Czasem wymaga to sklejenia w jednym mailu wyjściowym informacji z wielu mailu &#8222;wejściowych&#8221;. Z tym łączy się czasem konieczność przeciągania załączników między mailami.</p>
<p>W Thunderbirdzie nie było z tym problemu. Chyba że już po przeciągnięciu załącznika, a przed wysłaniem nowego maila &#8212; przeniosło się do innego folderu wiadomość, z której przeciągało się załącznik &#8212; wtedy TB w nieskończoność próbował wysłać wiadomość nie mogąc znaleźć źródłowego załącznika  <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/joyful.png' alt='^_^' class='wp-smiley' /> . Ten bug jakoś pozostaje niezauważony przez ekipę Mozilli od bodaj początku istnienia Thunderbirda.</p>
<div id="attachment_591" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a rel="prettyPhoto[tb]" href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/05/attachments.png"><img class="size-medium wp-image-591" title="Załączniki w Gmail" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/05/attachments-300x97.png" alt="Załączniki w Gmail" width="300" height="97" /></a><p class="wp-caption-text">Załączniki w Gmail</p></div>
<p>W Gmailu obsługa załączników jest tylko tak dobra, na ile pozwalają ograniczenia samej przeglądarki, HTMLa, protokołu HTTP i javascriptu. Generalnie nie jest źle &#8211; można uploadować po kilka załączników na raz (zapewne dzięki ukrytemu flashowi), są paski postępo podczas uploadu, a w przypadku forwardowania wiadomości z załącznikami &#8211; nie trzeba czekać na ich upload &#8211; jak w przypadku podobnej czynności z desktopowego klienta.</p>
<p>Nie ma natomiast mowy o żadnych operacjach na załącznikach między dwiema wiadomościami &#8211; jedyne co można zrobić, to właśnie forwardować danego maila razem z zawartymi w nimi plikami. Jeśli chce się dodać do niego załączniki z innego maila &#8212; trzeba je najpierw pobrać na dysk, i ponownie uploadować. Niby nic strasznego, ale jest to jednak uciążliwe. Cóż, może któregoś dnia pojawi się w Google Labs coś, co rozwiąże ten problem.</p>
<h4>Generalnie</h4>
<p>Myślę, że póki co, zostanę przy Gmailu. Oszczędzam dzięki temu więcej, aniżeli tracę. Drobne wady związane z załącznikami nie są dla mnie na tyle uciążliwe, żeby bardzo przeszkadzały w codziennej pracy. Trochę szkoda mi Thunderbirda, bo spędziłem z nim mnóstwo czasu &#8212; ale póki nie zobaczę, że Mozilla ma jakieś konkretne pomysły na jego rozwój &#8211; nie mam za bardzo na co się oglądać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kamilpelka.com/2009/05/06/gmail-vs-thunderbird/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Windows 7 &#8212; 32bit czy 64bit?</title>
		<link>http://kamilpelka.com/2009/04/01/windows-7-32bit-czy-64bit/</link>
		<comments>http://kamilpelka.com/2009/04/01/windows-7-32bit-czy-64bit/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Apr 2009 12:42:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil</dc:creator>
				<category><![CDATA[Technika]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[grafika]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[photoshop]]></category>
		<category><![CDATA[productivity]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[software]]></category>
		<category><![CDATA[update]]></category>
		<category><![CDATA[upgrade]]></category>
		<category><![CDATA[vista]]></category>
		<category><![CDATA[Windows]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kamilpelka.com/?p=533</guid>
		<description><![CDATA[Nadchodząca wielkimi krokami premiera Windows 7, jak również niedawna dyskusja z Wojtkiem zainspirowały mnie do zadania sobie pytania -- czy wraz z przesiadką na nowy system, nie warto przypadkiem się zastanowić nad wersją 64-bitową? <a href="http://kamilpelka.com/2009/04/01/windows-7-32bit-czy-64bit/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nadchodząca wielkimi krokami premiera Windows 7, jak również niedawna dyskusja z <a href="http://wojciech.grzanka.pl">Wojtkiem</a> zainspirowały mnie do zadania sobie pytania &#8212; czy wraz z przesiadką na nowy system, nie warto przypadkiem się zastanowić nad wersją 64-bitową? Do tej pory zupełnie nie interesowałem się tym wariantem, a moje pobieżne doświadczenia z 64-bitowym OSem (Ubuntu) były raczej zniechęcające (nie działała np. wtyczka Flash do Firefoxa).<span id="more-533"></span></p>
<p>Postanowiłem zatem trochę poszperać w Necie i zobaczyć z czym wiązałaby się ewentualna przesiadka na system 64bit. Nie ma wprawdzie jeszcze zbyt wielu źródeł zw. z 64-bitowym Windows 7, ale myślę, że spokojnie można założyć analogię z istniejącą alternatywą Vista 64bit vs. 32bit.</p>
<p>Oto do jakich wniosków doszedłem po mojej lekturze.</p>
<h4>Pamięć</h4>
<p><strong>Pierwsza i podstawowa zaleta systemu 64-bitowego: będzie pozwalał wykorzystać więcej niż 4GB pamięci RAM</strong> (teoretycznie maksymalnie do 128GB &#8211; choć na dzień dzisiejszy wciąż jeszcze nieliczne płyty główne pozwalają załadować taką ilość).</p>
<p>Nie ma jednak róży bez kolców:</p>
<ul>
<li>Jak już kupujesz Windows 64bit &#8211; <strong>nie ma sensu brać mniej niż 4GB RAM</strong> (czyli $$$ leci&#8230;).</li>
<li><strong>32-bitowe aplikacje wciąż obowiązywać będą te same ograniczenia, co na Win 32bit</strong> &#8211; <a href="http://msdn.microsoft.com/en-us/library/aa366778.aspx">pojedynczy proces wciąż będzie mógł mieć dostęp najwyżej do 2GB/4GB ram</a>.</li>
</ul>
<p>Jako że <a href="http://www.start64.com">oprogramowania prawdziwie 64-bitowego</a> jest wciąż jak na lekarstwo &#8211; i najczęściej są to produkcje albo światowych potentatów, albo pojedynczych zapaleńców &#8211; najbardziej martwi mnie to ograniczenie w dostępie do pamięci programów 32-bitowych. Jeśli jednak rozumiem to poprawnie, chodzi tutaj o <strong>ograniczenie przypadające na jeden proces</strong>! Czyli w sytuacji z jaką miewam do czynienia na codzień &#8211; gdy mam jednocześnie uruchomionych kilka pamięciożernych aplikacji (Photoshop, Firefox, Thunderbird i jeszcze parę innych) &#8211; i tak sytuacja na Win 64bit będzie o niebo lepsza <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/happy.png' alt=':)' class='wp-smiley' /> . 2GB max dla PS, 2GB max dla Firefoxa itd. Multitasking powinien dostać niezłego kopa <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/wink.png' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
<h4>Sterowniki</h4>
<p>Tutaj następuja zasadnicza zmiana zasad:</p>
<ul>
<li><strong>żadne sterowniki 32-bitowe nie będą działać na Win 64bit</strong>. Dlatego dobrze jest się wcześniej upewnić, że mamy sterowniki dla całego swojego hardware&#8217;u &#8212; korzystając z <a href="http://www.microsoft.com/windows/compatibility/">Microsoftowskiego Centrum Zgodności</a>. Można tam też przy okazji sprawdzić, które aplikacje 32-bitowe będą miały problemy z uruchamianiem na Win 64.</li>
<li><strong>nie będzie można instalować sterowników niepodpisanych cyfrowo (!!!)</strong>. Pamiętasz komunikaty z Win XP albo Visty 32-bit informujące, że sterownik, który chcesz zainstalować nie jest autoryzowany przez MS? No to w wersji 64-bit już tego komunikatu nie zobaczysz &#8212; bo takiego sterownika po prostu nie da się zainstalować. Dobrze czy źle? Z jednej strony dobrze, bo mamy mamy jasność, że dostajemy do ręki tylko certyfikowane i stabilne drivery. Z drugiej strony źle, bo dzięki takiej polityce trudniej będzie pisać sterowniki mniejszym firmom czy zapaleńcom &#8211; co skutkować zapewne będzie mniejszą ogólnie ilością dostępnych driverów&#8230;</li>
</ul>
<h4>Wydajność</h4>
<p>Generalnie rzecz ujmując, oprogramowanie 64-bitowe pod Windowsem 64-bit zawsze powinno być szybsze od 32-bitowych odpowiedników pod tym samym hardware&#8217;m (choćby z racji lepszego zarządzania pamięcią). Nieco gorzej ma się sprawa z <strong>oprogramowaniem 32-bitowym uruchamiane na Win 64bit</strong> &#8212; korzystać ono musi ze specjalnej warstwy emulującej <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/WOW64"><strong>WoW64</strong></a> &#8211; co oznacza, że może działać nieco wolniej niż na wersji 32-bit Windows. Ale wcale nie musi &#8211; patrz <a href="http://www.ephotozine.com/topic/t-55310">przykład Photoshopa CS3 przytoczony na jednym z forów</a>. Dobrze też jest rzucić okiem na <a href="http://www.extremetech.com/article2/0,2845,2280811,00.asp">kilka testów wydajnościowych</a> przeprowadzonych przez serwis ExtremeTech (porównali tam różne aplikacje, z kilkoma grami włącznie). Wyniki z całą pewnością nie można uznać za jednoznaczne.</p>
<p>Reasumując, nie wydaje mi się pozbawionym sensu założenie, że z biegiem czasu sytuacja w kwestii wydajności (jak i dostępności natywnego 64-bitowego softu) ulegać będzie poprawie, na rzecz 64-bitowych wersji Windows. Praktycznie wszyscy dysponują już dziś procesorami w tej architekturze (z wyjątkiem może wybiedzonych netbooków), 4GB ramu natomiast już dziś stanowi bardzo niski sufit, więc migracja na Win 64bit na pewno nie będzie maleć.</p>
<h4>Kompatybilność</h4>
<p>Poza wspomnianą wyżej kwestią sterowników (które są zupełnie niekompatybilne z wersją 32-bitową) &#8212; wg mojego rozeznania, WoW64 sprawuje się dobrze i nie ma większych problemów z aplikacjami, których używam na codzień (najważniejsze, że działa PS CS3 <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/wink.png' alt=';)' class='wp-smiley' /> ).</p>
<h4>Myśli końcowe</h4>
<p>Jest z pewnością jeszcze kilka innych powodów przesiadki na 64-bitową architekturę wraz z nowymi Okienkami (jak np. zwiększone bezpieczeństwo zw. z hardware&#8217;ową obsługą <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Data_Execution_Prevention">DEP</a>), ale z punktu widzenia zwykłego śmiertelnika ma to już raczej znaczenie marginalne.</p>
<p>W mojej ocenie &#8211; po rozważeniu wszystkich czynników &#8211; chyba jednak warto, i kiedy Win 7 ujrzy światło dzienne &#8211; skuszę się chyba na wersję 64-bitową. Moje 3GB ramu ciśnie mnie już teraz, kolejne 1 pewnie niewiele poprawi sytuację &#8211; szarpnę się już więc pod koniec roku i na nowy hardware + min. 8 GB ramu (nie licząc tych kilkuset złociszy na sam Win). Z tego co wiem, najważniejsze programy których używam chodzą pod nową arkchitekturą bez problemów, PS CS3 jest nawet szybszy, ogólnie multitasking i uruchamianie aplikacji powino być zauważalnie poprawione. Z tego co sprawdziłem w bazie MS, sterowniki do mojego sprzętu też już są. Zatem czas chyba najwyższy pożegnać się z generacją hardware&#8217;u, który służył przez lepszą część dekady i patrzeć z nadzieją w przyszłość <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/happy.png' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><strong>Źródła:</strong></p>
<ul class="source">
<li><a href="http://zone.ni.com/devzone/cda/tut/p/id/5709">http://zone.ni.com/devzone/cda/tut/p/id/5709</a></li>
<li><a href="http://support.microsoft.com/kb/946765">http://support.microsoft.com/kb/946765</a></li>
<li><a href="http://windowshelp.microsoft.com/Windows/en-US/help/41531554-d5ef-4f2c-8fb9-149bdc5c8a701033.mspx">http://windowshelp.microsoft.com/Windows/en-US/help/41531554-d5ef-4f2c-8fb9-149bdc5c8a701033.mspx</a></li>
<li><a href="http://stackoverflow.com/questions/639540/how-much-memory-can-a-32-bit-process-access-on-a-64-bit-operating-system">http://stackoverflow.com/questions/639540/how-much-memory-can-a-32-bit-process-access-on-a-64-bit-operating-system</a></li>
<li><a href="http://www.start64.com">http://www.start64.com</a></li>
<li><a href="http://msdn.microsoft.com/en-us/library/aa366778.aspx">http://msdn.microsoft.com/en-us/library/aa366778.aspx</a></li>
<li><a href="http://www.extremetech.com/article2/0,2845,2280808,00.asp">http://www.extremetech.com/article2/0,2845,2280808,00.asp</a></li>
<li><a href="http://www.ephotozine.com/topic/t-55310">http://www.ephotozine.com/topic/t-55310</a></li>
<li><a href="http://www.microsoft.com/windows/compatibility/">http://www.microsoft.com/windows/compatibility/</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kamilpelka.com/2009/04/01/windows-7-32bit-czy-64bit/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>FileHippo Updater</title>
		<link>http://kamilpelka.com/2009/02/26/filehippo-updater/</link>
		<comments>http://kamilpelka.com/2009/02/26/filehippo-updater/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 17:08:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil</dc:creator>
				<category><![CDATA[Technika]]></category>
		<category><![CDATA[GUI]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[productivity]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[software]]></category>
		<category><![CDATA[test]]></category>
		<category><![CDATA[web]]></category>
		<category><![CDATA[Windows]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kamilpelka.com/?p=470</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu wspominałem o Appupdater'ze. Od tamtego czasu (grudnia 2007) niestety zarządzanie aktualizacjami aplikacji na Windows nie zmieniło się wiele. <a href="http://kamilpelka.com/2009/02/26/filehippo-updater/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu wspominałem o <a href="/2007/12/22/appupdater/">Appupdater&#8217;ze</a>. Od tamtego czasu (grudnia 2007) niestety zarządzanie aktualizacjami aplikacji na Windows nie zmieniło się wiele. Co znaczy tyle, że wciąz trzeba dbać o to we własnym zakresie. M$ nie ułatwia nijak użytkownikom życia. Na szczęście konsekwentnie pojawiają się programy, które pozwalają proces ten jeśli nie zupełnie zautomatyzować, to chociaż uczynić mniej bolesnym.</p>
<p>Jedną z lepszych tego typu aplikacji, na jakie trafiłem, jest <a href="http://www.filehippo.com/updatechecker/">FileHippo Updater</a>. Dla odmiany ma własny interfejs graficzny, a do tego szukając aktualizacji, opiera się na bogatej bibliotece oprogramowania hostowanej przez FileHippo.com.<span id="more-470"></span></p>
<div id="attachment_478" class="wp-caption aligncenter" style="width: 528px"><img class="size-full wp-image-478" title="FileHippo skanuje" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/02/checker.png" alt="FileHippo skanuje system" width="518" height="220" /><p class="wp-caption-text">FileHippo skanuje system</p></div>
<p>Skanowanie systemu w poszukiwaniu programów do zupdate&#8217;owania przebiega szybko, a rezultaty pokazywane są w oknie domyślnej przeglądarki. Niestety &#8211; na tym koniec udogodnień. Instalki trzeba już pobrać  (klikając na linki w liście wyników) i zainstalować ręcznie. Ech, ciągle marzy mi się zestaw repozytoriów rodem z Ubuntu  <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/crying.png' alt=';-(' class='wp-smiley' /> .</p>
<div id="attachment_479" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a rel="prettyPhoto" href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/02/update_checker.png"><img class="size-medium wp-image-479" title="update_checker" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/02/update_checker-300x172.png" alt="Wyniki skanowania" width="300" height="172" /></a><p class="wp-caption-text">Wyniki skanowania</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kamilpelka.com/2009/02/26/filehippo-updater/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Identyfikacja muzyki z Tunatic</title>
		<link>http://kamilpelka.com/2009/01/21/identyfikacja-muzyki-z-tunatic/</link>
		<comments>http://kamilpelka.com/2009/01/21/identyfikacja-muzyki-z-tunatic/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2009 14:02:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil</dc:creator>
				<category><![CDATA[Technika]]></category>
		<category><![CDATA[GUI]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[software]]></category>
		<category><![CDATA[vista]]></category>
		<category><![CDATA[web]]></category>
		<category><![CDATA[Windows]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kamilpelka.com/?p=440</guid>
		<description><![CDATA[Pewnie nie ja jeden co jakiś czas trafiam w Necie na jakieś video w którym autor użył fajnej muzyczki. Nie ja jeden zapewne chcę się wówczas dowiedzieć co do to za kawałek. Zwykle jedyną nadzieją jest przeglądanie komentarzy pod filmikiem, &#8230; <a href="http://kamilpelka.com/2009/01/21/identyfikacja-muzyki-z-tunatic/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pewnie nie ja jeden co jakiś czas trafiam w Necie na jakieś video w którym autor użył fajnej muzyczki. Nie ja jeden zapewne chcę się wówczas dowiedzieć co do to za kawałek. Zwykle jedyną nadzieją jest przeglądanie komentarzy pod filmikiem, ufając, że ktoś już o to zapytał, a ktoś inny odpowiedział. Okazuje się jednak, że jest pewien program, który jest w takich sytuacjach nieoceniony &#8211; <a href="http://wildbits.com/tunatic/">Tunatic</a> (dzięki <a href="http://www.wykop.pl/link/133875/odpowiedz-na-odwieczne-pytanie-co-leci-w-tle">Wykop</a>!). I sprawa byłaby zamknięta, gdyby nie jeden szkopuł.<span id="more-440"></span>Otóż nawet na <a href="http://wildbits.com/tunatic/">oficjalnej stronie</a> producenci przyznają, że w zasadzie program przeznaczony jest do współpracy z mikrofonem. Co znaczy, że żeby zidentyfikować muzę, którą aktualnie odtwarzasz na kompie, musisz ni mniej ni więcej, tylko przytknąć mikrofon (podłączony do kompa oczywiście) do głośników. No trochę głupie i toporne.</p>
<p>Innym wyjściem jest kabel z 2 minijackami na końcach &#8211; jeden koniec wpinasz do wyjścia głośnikowego, drugi do wejścia inline. Chyba jeszcze głupsze i nie mniej toporne.</p>
<p>Trzecią sugestią podaną na stronie producenta jest użycie wpieranego jakoby przez większość kart wejścia &#8222;Stereo Mixer&#8221;. Cóż, mi Tunatic nie zaoferował takiej opcji w ustawieniach &#8212; oto wszystko co miałem:</p>
<div id="attachment_443" class="wp-caption aligncenter" style="width: 499px"><img class="size-full wp-image-443" title="Opcje Tunatica" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/01/tunatic_options.jpg" alt="Opcje Tunatica" width="489" height="195" /><p class="wp-caption-text">Opcje Tunatica</p></div>
<p>Hm, zatem dupa &#8211; myślę sobie. Dodać wypada, że jestem na Viście i mam wbudowaną w płytę kartę Realtek AC 97. Właściwie pogodziłem się z koniecznością podpięcia mikrofonu, kiedy zupełnie przypadkiem wpadłem na opcję pokazania ukrytych (bo wyłączonych) urządzeń wejściowych audio dla mojej karty!</p>
<div id="attachment_444" class="wp-caption aligncenter" style="width: 481px"><img class="size-full wp-image-444" title="Wejście Audio" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2009/01/audio_input.jpg" alt="Konfiguracja urządzeń nagrywających audio" width="471" height="475" /><p class="wp-caption-text">Konfiguracja urządzeń nagrywających audio</p></div>
<p>Poniżej króciutki screencast pokazujący jak to właczyć i jak Tunatic radzi sobie z rozpoznawaniem muzyki:</p>
<p><a href="http://kamilpelka.com/2009/01/21/identyfikacja-muzyki-z-tunatic/"><em>Kliknij żeby zobaczyć video.</em></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kamilpelka.com/2009/01/21/identyfikacja-muzyki-z-tunatic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ikony Tortoise SVN w Total Commander</title>
		<link>http://kamilpelka.com/2008/12/15/ikony-tortoise-svn-w-total-commander/</link>
		<comments>http://kamilpelka.com/2008/12/15/ikony-tortoise-svn-w-total-commander/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Dec 2008 19:18:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil</dc:creator>
				<category><![CDATA[Technika]]></category>
		<category><![CDATA[GUI]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[productivity]]></category>
		<category><![CDATA[software]]></category>
		<category><![CDATA[subversion]]></category>
		<category><![CDATA[SVN]]></category>
		<category><![CDATA[tortoise svn]]></category>
		<category><![CDATA[vista]]></category>
		<category><![CDATA[web]]></category>
		<category><![CDATA[webdesign]]></category>
		<category><![CDATA[webdevelopment]]></category>
		<category><![CDATA[Windows]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kamilpelka.com/?p=398</guid>
		<description><![CDATA[Od czasu do czasu każdy webdeveloper musi przynajmniej zetknąć się z jakąś formą wersjonowania kodu. Jednym z najpopularniejszych systemów służących do tego właśnie celu jest oczywiście Subversion (SVN). Pod Windows najwygodniej z SVN (moim przynajmniej zdaniem) korzysta się przy pomocy &#8230; <a href="http://kamilpelka.com/2008/12/15/ikony-tortoise-svn-w-total-commander/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od czasu do czasu każdy webdeveloper musi przynajmniej <em>zetknąć</em> się z jakąś formą wersjonowania kodu. Jednym z najpopularniejszych systemów służących do tego właśnie celu jest oczywiście Subversion (SVN).</p>
<p>Pod Windows najwygodniej z SVN (moim przynajmniej zdaniem) korzysta się przy pomocy klienta zwanego <a href="http://tortoisesvn.net">Tortoise SVN</a>, który bardzo ładnie integruje się z shellem, dając w menu kontekstowym wszystkie potrzebne polecenia, a status plików pokazując przy pomocy nakładek na ikony. <span id="more-398"></span></p>
<p>I wszystko pięknie, do momentu, kiedy do zarządzania plikami rzeczywiście korzysta się z Eksploratora Windows. Co wśród ludzi żyjących z pracy przy PCcie nie jest chyba zjawiskiem częstym (chyba że ktoś jest masochistą). Jeśli zatem ktoś używa, powiedzmy, Total Commandera (a trudno o lepszy wybór <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/wink.png' alt=';)' class='wp-smiley' /> ) &#8211; ma problem. Przy domyślnej konfiguracji TC i TortoiseSVN nie zobaczy nakładek na ikonki oznaczających statusy wersjonowanych plików.</p>
<p>Do niedawna myślałem, że &#8222;tak to już jest&#8221; &#8211; a z SVN nie korzystam jednak na tyle często, żebym nie mógł przeboleć otwarcia okna esploratora od czasu do czasu dla sprawdzenia co jest a co nie jest zcommitowane. Ale ostatnio, podczas pracy nad redesignem <a href="http://loki.com">Lokiego</a>, coś mnie podkusiło, żeby jednak pogooglać temat. No i jednak da się <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/happy.png' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Oto co trzeba zrobić:</p>
<ol>
<li>W <strong>Total Commanderze</strong> wybieramy w menu <strong>Konfiguracja &gt; Opcje &gt; Operacja</strong>, a następnie w sekcji <strong>&#8222;Wybieranie za pomocą myszki&#8221;</strong> upewniamy się, że zaznaczono <strong>&#8222;Lewy przycisk myszki (jak w Windows)&#8221;</strong>:
<div id="attachment_402" class="wp-caption aligncenter" style="width: 583px"><img class="size-full wp-image-402" title="TC + SVN: konfiguracja TC 1" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2008/12/tc_1.png" alt="W TC ustawiamy wybieranie za pomocą LPM" width="573" height="462" /><p class="wp-caption-text">W TC ustawiamy wybieranie za pomocą LPM</p></div>
</li>
<li>Wciąż w konfiguracji Total Commandera, w sekcji <strong>&#8222;Ikony&#8221;</strong> upewniamy się, że zaznaczona jest opcja <strong>&#8222;Pokaż nakładkę ikony&#8221;</strong>:
<div id="attachment_403" class="wp-caption aligncenter" style="width: 584px"><img class="size-full wp-image-403" title="TC + SVN: konfiguracja TC 2" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2008/12/tc_2.png" alt="W sekcji &quot;Ikony&quot; ustawiamy &quot;Pokaż nakładkę ikony&quot;" width="574" height="462" /><p class="wp-caption-text">W sekcji &quot;Ikony&quot; ustawiamy &quot;Pokaż nakładkę ikony&quot;</p></div>
</li>
<li>Klikamy w <strong>Ekploratorze Windows</strong> prawym przyciskiem myszy i z menu kontekstowego wchodzimy do ustawień <strong>TortoiseSVN</strong>:
<div id="attachment_404" class="wp-caption aligncenter" style="width: 470px"><img class="size-full wp-image-404" title="TC + SVN: konfiguracja TortoiseSVN 1" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2008/12/tc_3.png" alt="Wchodzimy do konfiguracji TortoiseSVN" width="460" height="199" /><p class="wp-caption-text">Wchodzimy do konfiguracji TortoiseSVN</p></div>
</li>
<li>W sekcji <strong>&#8222;Icon Overlays&#8221;</strong> upewniamy się, że opcja <strong>&#8222;Show overlays and context menu only in explorer&#8221;</strong> jest <strong>wyłączona</strong>:
<div id="attachment_405" class="wp-caption aligncenter" style="width: 725px"><img class="size-full wp-image-405" title="TC + SVN: konfiguracja TortoiseSVN 1" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2008/12/tc_4.png" alt="Wyłączamy pokazywanie overlayów ikon wyłącznie w Eksploratorze" width="715" height="481" /><p class="wp-caption-text">Wyłączamy pokazywanie overlayów ikon wyłącznie w Eksploratorze</p></div>
</li>
<li>Restartujemy TC &#8211; i mamy ikonki <img src='http://kamilpelka.com/wp-content/plugins/smilies-themer/adiumicons/happy.png' alt=':)' class='wp-smiley' /> <div id="attachment_410" class="wp-caption aligncenter" style="width: 416px"><img class="size-full wp-image-410" title="Ikony SVN w TC" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2008/12/tc_ikony.png" alt="TC z widocznymi nakładkami statusowymi na ikonach" width="406" height="462" /><p class="wp-caption-text">TC z widocznymi nakładkami statusowymi na ikonach</p></div>
</li>
</ol>
<p>No i to właściwie tyle. Jeśli ktoś ma taką fantazję, może jeszcze zainstalować w Total Commanderze wtyczkę pt. <a href="http://www.ghisler.com/plugins.htm#filesys">ShellDetails</a> i skonfigurować jakie kolumny z informacjami o SVN będą pokazywane w oknie TC.</p>
<p>Za <a href="http://tortoisesvn.net/node/32">forum TortoiseSVN</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kamilpelka.com/2008/12/15/ikony-tortoise-svn-w-total-commander/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kalkulator z Windows 7 w Viście</title>
		<link>http://kamilpelka.com/2008/12/01/kalkulator-z-windows-7-w-viscie/</link>
		<comments>http://kamilpelka.com/2008/12/01/kalkulator-z-windows-7-w-viscie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Dec 2008 14:53:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil</dc:creator>
				<category><![CDATA[Technika]]></category>
		<category><![CDATA[calc]]></category>
		<category><![CDATA[GUI]]></category>
		<category><![CDATA[kalkulator]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[productivity]]></category>
		<category><![CDATA[software]]></category>
		<category><![CDATA[vista]]></category>
		<category><![CDATA[Windows]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kamilpelka.com/?p=376</guid>
		<description><![CDATA[Wbudowany w Windowsa kalkulator nie doczekał się żadnych istotnych zmian właściwie od wersji znanej z Win95 (a może i od Windows 3.11 &#8211; nie wiem, bo nie pamiętam jak tam wyglądał). Nadchodząca (podobno w połowie 2009) nowa wersja systemu z &#8230; <a href="http://kamilpelka.com/2008/12/01/kalkulator-z-windows-7-w-viscie/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-377 clean" title="Ikona kalkulatora" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2008/12/math-2007-150x150.png" alt="" width="150" height="150" />Wbudowany w Windowsa kalkulator nie doczekał się żadnych istotnych zmian właściwie od wersji znanej z Win95 (a może i od Windows 3.11 &#8211; nie wiem, bo nie pamiętam jak tam wyglądał). Nadchodząca (podobno w połowie 2009) nowa wersja systemu z Redmond  &#8211; Windows 7 &#8211; poza wieloma <a href="http://lifehacker.com/5053228/windows-7-videos-preview-whats-to-come">innymi</a> <a href="http://lifehacker.com/5078582/top-10-things-to-look-forward-to-in-windows-7">ulepszeniami</a> GUI &#8211; ma zmienić także to. Po raz pierwszy chyba w historii M$ jakieś wbudowane narzędzie będzie <em>naprawdę</em> użyteczne ;). A co więcej &#8211; już dziś posiadacze Windows Vista mogą naocznie się o tym przekonać.<span id="more-376"></span>Najpierw trzeba pobrać odpowiednią paczkę z <a href="http://www.box.net/shared/y7tdnm9y2a#Windows7-calculator">box.net</a> albo <a href="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2008/12/windows7-calculator.zip">stąd</a>, a potem nadpisać odpowiednie pliki w <strong>C:\Windows\System32</strong> (robiąc oczywiście kopie zapasowe istniejących plików, gdzie jest to konieczne). Niewykluczone, że trzeba przedtem będzie przejąć (od systemu) na własność plik calc.exe.</p>
<p>Oto co zobaczymy po powyższej operacji:</p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-379 clean" title="win7calc_1" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2008/12/win7calc_1.jpg" alt="" width="223" height="413" /> <img class="alignleft size-full wp-image-380 clean" title="win7calc_2" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2008/12/win7calc_2.jpg" alt="" width="418" height="413" /> <img class="alignleft size-full wp-image-381 clean" title="win7calc_3" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2008/12/win7calc_3.jpg" alt="" width="418" height="382" /> <img class="alignleft size-full wp-image-382 clean" title="win7calc_4" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2008/12/win7calc_4.jpg" alt="" width="224" height="405" /> <img class="alignleft size-full wp-image-383 clean" title="win7calc_5" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2008/12/win7calc_5.jpg" alt="" width="512" height="413" /> <img class="alignleft size-full wp-image-384 clean" title="win7calc_6" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2008/12/win7calc_6.jpg" alt="" width="524" height="424" /> <img class="alignleft size-full wp-image-385 clean" title="win7calc_7" src="http://kamilpelka.com/wp-content/uploads/2008/12/win7calc_7.jpg" alt="" width="464" height="413" /></p>
<p style="clear:left">Za <a href="http://ssx.deviantart.com/art/Vista-esque-Graphing-Calc-70959549">Lifehackerem</a>. Ikona by <a href="http://ssx.deviantart.com/art/Vista-esque-Graphing-Calc-70959549">~ssx</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kamilpelka.com/2008/12/01/kalkulator-z-windows-7-w-viscie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

